Zaloguj się
Piątek, 10 września 2010r. Imieniny: Eligii, Irmy, Łukasza
oscar1020
oscar1020 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Bitwa o Wielką Brytanię

14-05-2010r.

Polish Express PDF

czytaj 291 e-wydanie
Polish Express!

Wielka Brytania zawieszona w politycznej próżni – tak można podsumować wyniki wyborów parlamentarnych z 6 maja. Wygrali konserwatyści, ale bez większości. Zaczęły się więc rozmowy kuluarowe.

Wyniki wyborów >>

Lepiej nie było, ale może będzie >>

Kiedy skończyła się na Wyspach cisza wyborcza, stacje telewizyjne rozpoczęły swoje wieczory wyborcze. Pojawili się dziennikarze, komentatorzy, politycy i, co najważniejsze, wstępne sondaże. Już minutę po zamknięciu komisji wyborczych wiadomo było, że Brytyjczycy wprawdzie mają ochotę na zmiany, ale niekoniecznie drastyczne. Według tzw. exit polls wygrali konserwatyści, ale nie na tyle, żeby samodzielnie stworzyć rząd. Największymi przegranymi tej kampanii stali się jednak nie laburzyści, ale liberałowie, którzy zamiast oczekiwanych 80, dostali tylko 57 mandatów. Ich lider, Nick Clegg uciekał tego wieczora przed błyskiem fleszy. Miał być czarnym koniem wyborów i przyszłym premierem. A został kozłem ofiarnym niesprawiedliwego systemu liczenia głosów. W wymiarze procentowym torysi dostali bowiem 36,1 proc., laburzyści 29,1 proc., a Liberalni Demokraci wcale nie dużo mniej, bo 23 proc. głosów. – Niesprawiedliwość tego sposobu liczenia głosów zobaczy nawet dziecko. Dostaliśmy jedną czwartą głosów, mamy jedną ósmą miejsc w parlamencie – komentował jeden z działaczy partii podczas debaty w Sky News.


Zawieszony w próżni
Jak więc 6 maja zagłosowała Wielka Brytania? Nie było zaskoczenia: tak jak w sondażach, większość zgarnęli torysi. Partia Konserwatywna zdobyła w Izbie Gmin 306 miejsc, powiększając swój kapitał o 97 mandatów. Partia Pracy straciła 89, uzyskując 258 miejsc, a Liberalni Demokraci 57, gubiąc dotychczasowe pięć miejsc. A dla pozostałych partii i kandydatów niezależnych zostało 27 parlamentarnych stołków. Wybory, które jeszcze przed rozstrzygnięciem okrzyknięto historycznymi, zostawiły polityków z dylematem, jakiego nie było od 1974 roku: parlamentem zawieszonym, tzw. „hung parliament”. Dla Anglików symbolizuje on niestabilność i poszukiwanie chwiejnych, międzypartyjnych sojuszy. To niepewność, której w klimacie recesji i problemów gospodarczych wszyscy bardzo się boją. A niepisana brytyjska tradycja konstytucyjna mówi, że w przypadku takiego zawieszenia pierwszy ruch należy do partii rządzącej, czyli laburzystów. Gordon Brown próbuje się tej wersji trzymać. Cameron – wręcz przeciwnie. – Jest tradycja i jest praktyka, a one nie zawsze idą w parze – mówił konserwatysta do dziennikarzy po wyborach, sugerując, że nie odpuści walki o stołek premiera.
Przez następną dobę po wyborach trójka przywódców okopała się w swoich londyńskich sztabach dowodzenia. Poza krótkim expose, w którym podkreślił, że dobro Wielkiej Brytanii jest dla niego najważniejsze, Gordon Brown nie ruszył się z 10 Downing Street ani na chwilę. Cameron do domu na Notting Hill wrócił z siedziby partii na Millbank dopiero późnym wieczorem, a wyraźnie zmęczony i niewyspany Clegg wpadł w oczy paparazzi, kiedy przemykał z zamkniętego spotkania do samochodu.

 

<< poprzednia
 1   2 

© Fortis Media Limited 2004-2010

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Tagi: wybory, polityka, życie

10-09-2010 02:19 POLISH EXPRESS
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Aktualności

 

Każdego dnia był jednym z pierwszych klientów Media-Markt w Częstochowie. Kupował kilka, czasem kilkanaście filmów na DVD, które precyzyjnie wybierał z koszy z napisem „Wyprzedaż”. Jeden z tych, którzy rozpalają umysły tysięcy podobnych. Aukcyjny milioner.
Śledczy zajmujący się sprawą zaginionej Sylwii Ciapcińskiej wyemitowali nagranie z kamery przemysłowej, na którym widać mężczyznę.
Watykan podał szczegółowy program wizyty Benedykta XVI na Wyspach, która będzie miała miejsce w dniach 16-19 września.
Już od kilku lat 23 sierpnia to w Los Angeles, Waszyngtonie, Miami i Nowym Jorku Narodowy Dzień Topless. Coroczny happening zapoczątkowany przez organizację „Chodź topless” ma na celu walkę o równouprawnienie kobiet - również w takich przypadkach, które od dawna uznawane były za tradycyjnie nieprzystające niewiastom.
Doradcy rządowi proponują, aby osoby otrzymujące zasiłki podejmowały letnie prace, takie jak na przykład zbieranie owoców i warzyw. Jak na razie osoby bezrobotne, które podejmą krótkoterminową pracę mogą stracić zasiłek. Jeżeli zdecydują się na sezonową pracę to ich płaca będzie znacznie poniżej normalnej płacy.
Zapraszamy naszych Czytelników do bezpłatnego udziału w spotkaniu poświęconym sprawom społeczności polskiej w Wielkiej Brytanii. Spotkanie odbędzie się w czwartek, 30 września 2010 roku o godzinie 17:30, w Irwin Mitchell w Leeds.
 << Poprzednia
Strona:  

3.1
3.94
4.77

nasze galerie

Zakupy przez Internet
Zwroty podatku
EuroTax

Finanse
Kredyty hipoteczne
Lokaty i inwestycje
Kredyt CitiBank

Ubezpieczenia samochodowe
DirectLine

ASDA ubezpieczenia
Experian auto-check

 

Telefonia
Skype

Nauka angielskiego
ESKK-ucz się bez wychodzenia z domu!


Podróże
TravelPlanet


Prezenty
Euroflorist-wyślij kwiaty
 

Komiks: Przygody Edzia

O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Polish newspaper England UK     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS