
Jak już pisaliśmy we wczorajszych aktualnościach (sprawa Madeleine McCann), zostały upublicznione akta 14-miesięcznego śledztwa w sprawie zaginięcia 4-letniej dziewczynki.
Upubliczniono akta sprawy Madeleine McCann >>
Wyszły na jaw informacje, które nie zostały dotychczas udzielone nawet rodzicom dziecka.
Pewna sprzedawczyni z Amsterdamu – Anna Stam twierdzi, że rozmawiała z dziewczynką miesiąc po jej porwaniu. Rodzice dziecka są zszokowani, gdyż po raz pierwszy usłyszeli, że ich córeczka była widziana w Holandii.
McCannowie wyrazili w swoim wczorajszym oświadczeniu wielką frustrację spowodowaną wieloma błędami i zaniedbaniami popełnionymi przez portugalską policję.
Dowody w sprawie, o których istnieniu nie wiedzieli rodzice dziecka, to ujęcia z kamery przemysłowej zarejestrowane na stacji benzynowej kilka mil od Praia da Luz kilka godzin po zniknięciu dziecka. Widzimy na nich kobietę trzymającą za rączkę dziewczynkę łudząco podobną do Madeleine. Rzecznik prasowy McCannów - Clarence Mitchell nazwał "skandalicznym" fakt, że policja nigdy wcześniej nie ujawniła tych dowodów. Powiedział też, że prywatni detektywi wynajęci przez Kate i Gerrego McCann zrewidują nieznane dotąd wątki.
Clarence Mitchell opowiedział również o tym, jak zaszokowani byli McCannowie, kiedy usłyszeli zeznania holenderskiej sprzedawczyni Anny Stam.
Powiedziała ona, że widziała dziewczynkę łudząco podobną do Madeleine z mężczyzną, kobietą oraz z dwójką starszych dzieci. Holenderska policja przekazała zeznania kobiety policji portugalskiej w czerwcu ubiegłego roku. Portugalczycy nigdy nie wspomnieli o tym fakcie rodzicom dziewczynki.
Holenderska sprzedawczyni zeznała, że dziewczynka miała około 3 - 4 lat, ciemnobrązowe włosy związane w kucyk, bladą, niezdradzającą emocji twarz oraz wielkie brązowo-zielone oczy.
Poniżej zeznania 41-letniej Anny Stam:
„Najbardziej zwróciła moją uwagę jej niezdradzająca żadnych emocji twarz. Stojąc przede mną dziewczynka zapytała po angielsku: "Czy wiesz gdzie jest moja mamusia?" Odpowiedziałam, że jej matka jest w innej części sklepu (mając na myśli kobietę, z którą przyszła). Na to mała odpowiedziała: "Ona nie jest moją mamusią. Zapytałam więc kim jest kobieta, z którą przyszła. Odpowiedziała na to: "Nie znam jej. Zabrała mnie od mamusi". Zauważyłam, że dziewczynka mówi czystym brytyjskim akcentem. Następną rzeczą, o którą zapytałam to jej imię, na co odpowiedziała: "Nazywam się Maggie’"- tak przynajmniej mi się wydawało. Kiedy powtórzyłam jej imię, dziewczynka powiedziała: „Nie. Nazywam się Maddie”. Wciąż pamiętam jej imię, gdyż wydało mi się rzadko spotykane. Kiedy zapytałam gdzie spędzała wakacje, dziewczynka nie była w stanie określić. Zapytałam nawet czy była na kempingu, czy w hotelu - tego też nie umiała powiedzieć. Powiedziałam, że myślę, że jest urocza i czy nie chciałaby dostać balonika. Maddie balonika nie chciała. Pomyślałam, że to dziwne, wtedy usłyszałam głos kobiety wołającej dziewczynkę. Nie nazwała jej jednak Maddie – użyła dłuższego imienia. Mogło to być Madeleine, ale nie pamiętam dokładnie. Towarzyszący im mężczyzna nie wyglądał zbyt przyjemnie. Kobieta powiedziała, że są właścicielami małego cyrku we Francji i zapłacili niemal 200 funtów w gotówce za dużą perukę afro, ubranka dla klaunów, kilka masek i innych gadżetów takich jak sztuczne krwawiące palce".
Pani Stam poszła na policję po tym, jak 13 czerwca zobaczyła zdjęcie Maddie w jednym z serwisów informacyjnych. Potwierdziła w swoich zeznaniach, że dziecko było łudząco podobne do Maddie, za wyjątkiem koloru włosów.
gp
Tagi: porwanie, uprowadzenie, przestępczość, Madeleine McCann, pedofilia, Gerry McCann, Kate McCann, Clarence Mitchell, Anna Stam, Praia da Luz
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
Po raz pierwszy we francuskiej Ligue 1 triumfował zespół Montpellier HSC. Niestety, koronację świeżo upieczonych mistrzów "uświetnił" skandal z udziałem kibiców. Często podziwiamy prawdziwe dzieła sztuki wytatuowane na ciałach innych osób. A potem zastanawiamy się, jakby tu pozbyć się szpetnego rysunku na swoim własnym ciele... Jeżeli poszukujesz sposobu, aby zawsze móc wrócić do najbardziej wyjątkowych wspomnień z twojego życia, to mamy dla ciebie coś wyjątkowego – ramkę Transcend TS2GPF730B. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ma już gotowy projekt rozporządzenia, które ma zlikwidować lukę, dzięki której przedsiębiorcy rejestrują zwykłe osobowe samochody jako profesjonalne auta do transportu pieniędzy. W wiosenny weekend zaproś przyjaciół do siebie i urządźcie wspólne grillowanie. Wystarczą wasze ulubione składniki, dobry humor oraz nowe elektryczne grille firmy Philips. Lepiej być matką na Białorusi niż w Polsce – m.in. takie wnioski wynikają z tegorocznego raportu fundacji Save The Children.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
3.48 zł
4.37 zł
5.45 zł| Pasaż finansowy | |