Rząd Wielkiej Brytanii, został oskarżony o dyskryminację polskiej pary, której odmówiono przyznania zasiłku na dziecko. Według HM Revenue and Customs, Polacy nie posiadają ważnego prawa pobytu na Wyspach.
Ewa i Marcin Wojtaszak mają po 28 lat i od 5 lat mieszkają w Alness w Szkocji. Marcin jest pracownikiem magazynu, natomiast Ewa pracuje jako pomoc domowa. Kiedy 15 miesięcy temu na świat przyszedł ich synek, zaczęli ubiegać się o zasiłek - Child Benefit. Państwo Wojtaszak rok temu złożyli wniosek o przyznanie im 20,30 funta tygodniowo. - Potrzebujemy tych pieniędzy na codzienne zakupy dla naszego dziecka. Ponad 80 funtów miesięcznie to dla nas spora kwota, o którą warto walczyć - mówi Marcin Wojtaszak.
Joe Macdonald Hill, prawnik pomagający polskiej parze jest zaskoczony zaistniałą sytuacją. - Państwo Wojtaszak, jako obywatele Unii Europejskiej mają prawo do przebywania na terenie Wysp - twierdzi. Dodaje również, iż postępowanie HM Revenue and Customs jest ewidentnym łamaniem prawa i przejawem dyskryminacji.
Rzecznik prasowy HM Revenue and Customs odmówił komentarza twierdząc, iż sprawa jest w toku i musi zostać zachowana poufność. Sprawą zajęło się już Inverness Polish Association. Pomaga też prawnik specjalizujący się w europejskich prawach człowieka.
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
26-10-2010 20:09helga
Tylko wyciągają łapy po kasę...
04-10-2010 14:15nieznana_londyn
Komentarzy: 8
i bardzo dobrze, wkoncu sie ktos tym zajmie
06-07-2010 10:11paula
panie marcinie, nie ma sie co denerwowac. 80 funciakow to jest spora kwota i nie ma znaczenia czy jest pan magazynierem czy managerem czy kimkolwiek. w anglii te pieniadze dostaja nawet ci co zrabiaja po 200 tys funtow rocznie.
05-07-2010 22:03marcinwojtaszak
Zauwazylem ze pojawil sie na wielu polskich portalach artykul ktory pochodzi z gazety Scotsman.Podaje link do oryginalnego tekstu:
http://news.scotsman.com/inverness/Polish-couple-in-fight-for.6383828.jp
Mam na imie Marcin i to o mojej rodzinie mowa. Chcialbym zaznaczyc ze na wszystkich polskich portalach tlumaczenie tekstu jest niewlasciwe.
Pierwsza rzecz to nie jestem pracownikiem magazynu ale kierownikiem sklepu (store manager). "We need the money for day-to-day things for the child, like clothes. We cannot afford to lose over £80 a month."- zdanie wyjete z kontekstu i z pewnoscia nie ma w nim moich slow ze to spora kwota i nalezy o nia walczyc . Fakt ubiegamy sie o dofinansowanie na dziecko ktore nalezy sie kazdej rodzinie mieszkajacej w Szkocji wiec dlaczego mielibysmy sobie to odpuscic. Oboje jestesmy zarejestrowani w Home Office i przebywamy legalnie w UK. Kolejna rzecz to nie oskarzamy rzadu UK o dyskryminacje a nasz prawnik powiedzial "ze jest to lamanie zasad i moze to byc widziane jako dyskryminacja". Kazdy ma prawo komentowac jak chce ale wezcie pod uwage ze prasa zrobi wszystko zeby artykul byl interesujacy bez wzgledu na fakty.
Co do tekstu w Scotsman nie mam zastrzezen ale polskie portale powinny zwrocic uwage na tlumaczenie tekstu i skorygowac bledy niestety nie mam mozliwosci autoryzacji tekstu ktory blednie zostal spisany z innej strony .Pomyslcie ile rodzin nie tylko polskich ma ten sam problem i faktycznie potrzebuja tych pieniedzy. Mam nadzieje ze to pomoze wam zrozumiec ze nie wszystko jest prawda co pisza. Pozdrowienia Marcin
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.