Według byłego kanclerza Niemiec - Gerhard'a Schroeder'a to Wielka Brytania sprawia najwięcej problemów w UE. Poza tym Schroeder postuluje utworzenie Stanów Zjednoczonych Europy, które charakteryzować miałyby się wspólnym rządem gospodarczym.
Były kanclerz Niemiec uważa, że obecny kryzys jest dobrą okazją do stworzenia prawdziwej unii w Europie. Tym samym poparł propozycję, którą wcześniej wysunęli kanclerz Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy. Oznaczałoby to dla państw europejskich rezygnację z części suwerenności. Do wprowadzenia tak rewolucyjnych zmian konieczne będą zmiany w unijnym Traktacie Lizbońskim. Według Schroedera: „Nie powinniśmy dalej się wahać, lecz poważnie podejść do budowy twardego trzonu Europy. W przeciwnym razie Europa dalej będzie tracić na znaczeniu względem Azji pod wodzą Chin z jednej strony oraz na nowo wzmocnioną Ameryką z drugiej strony". Ponadto należałoby wzmocnić Unię Europejską o członkostwo Turcji oraz bliższe relacje z Rosją. Zdaniem Schroedera to Wielka Brytania sprawia obecnie w UE najwięcej kłopotów. Z jednej strony nie należy bowiem do strefy euro, ale z drugiej chce kształtować obszar gospodarczy. Poza tym Brytyjczycy mają problem z integracją. W Niemczach koncepcja Stanów Zjednoczonych Europy już wywołała kontrowersje wśród polityków.
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
24-05-2012 21:40POLISH EXPRESS
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.