Znaczenie Polski, jako kraju, który odwiedza się w poszukiwaniu skutecznej, a zarazem niedrogiej opieki stomatologicznej, gwałtownie wzrasta. Na turystyce medycznej zarabiają dziś nie tylko dentyści, ale i biura turystyczne, przewoźnicy oraz hotele.
Już teraz niektóre kliniki dentystyczne i wyspecjalizowane na tym polu firmy wychodzą naprzeciw potrzebom pacjentów pomagając zorganizować im podróż, a nawet kilkutygodniowy pobyt w Polsce. Pojawienie się tego sektora rynku usług zaowocowało nawet pojawieniem się nowego zawodu - pilota wycieczek medycznych.
Media wyrażają się entuzjastycznie o polskim profesjonalizmie połączonym z komfortem i niskimi cenami usług dentystycznych. Wyjeżdżają więc nie tylko Brytyjczycy; do polskich dentystów wracamy także i my, Polacy. Postanowiliśmy więc spytać naszych rodaków, co sądzą o leczeniu zębów w Wielkiej Brytanii. Dlaczego i czy rzeczywiście wolą leczyć się w Polsce.
Czytaj cały tekst: Zęby po angielsku >>
© Fortis Media Limited 2004-2010
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
Tagi: dentyści w anglii, zęby, nhs, służba zdrowia, leczenie zębów w uk
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że brak możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych w Polce narusza artykuł 14 Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, dotyczący zakazu dyskryminacji. Pewna fryzjerka z hrabstwa Devon przeżyła chyba największe zaskoczenie w swoim życiu wydając na świat córeczkę, o której istnieniu dowiedziała się zaledwie kilka godzin wcześniej. Brytyjscy policjanci dokonali niezwykłego odkrycia w jednym z domów na terenie Lee Mill. Producent telewizyjny Graham Nye przekonywał lekarzy ze szpitala psychiatrycznego w Southampton, że jeśli wypuszczą jego córkę z oddziału, ta prawdopodobnie targnie się na swoje życie. Każdy pretekst jest dobry, by znów zaistnieć na łamach tabloidów. Pierwszy z dilerów wpadł w ręce policjantów z Centralnego Biura Śledczego w Siewierzu. Pod tapicerką prowadzonego przez niego volkswagena znaleziono 15 kilogramów amfetaminy. W mieszkaniu jego znajomego w Bieruniu stróże prawa zabezpieczyli kolejne 10 kilogramów środków odurzających. Można by go podzielić na ćwierć miliona działek wartych 500 tys. zł.