Takie zdanie usłyszał od sędziego przebywający w Spalding bezdomny Polak, który ukradł ze sklepu piwo i został przyłapany na posiadaniu marihuany.
40-letni Andrzej J. stanął przed brytyjskim wymiarem sprawiedliwości za kradzież i posiadanie marihuany. Polak usprawiedliwiał się tym, że od dłuższego czasu nie może znaleźć pracy i ukradł ze sklepu puszki z piwem, aby później je sprzedać, a marihuanę znalazł na ulicy… Wątpliwe jest to, czy sąd uwierzył w jego tłumaczenia, niemniej jednak doradził Polakowi „powrót do kraju”. Andrzej J. otrzymał 18 miesięcy w zawieszeniu i został zwolniony warunkowo. Sędzia, Greg Cejer, zasugerował mu jednak, żeby się nie łudził, że znajdzie pracę, a w tej sytuacji lepiej rozważyć powrót do Polski...
Tagi: Wielka Brytania, Polacy, przestępczość, imigranci
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
Życie na Wyspach bywa odmienne od tego, które sobie wyobraziliśmy: czasami jest monotonne, czasami nieco samotne, a czasami mało satysfakcjonujące zarówno pod względem finansów, jak i ambicji zawodowych. Wprowadzenie zmian staje się koniecznością, ale żeby owe zmiany były na lepsze musimy się najpierw zastanowić co chcemy osiągnąć. 25 maja zapraszamy wszystkie Mamy na darmowe badanie do Zielonej Przychodni w Londynie. Budynek w pobliżu stacji metra South Kensington, w którym mieści się polski klub wraz z restauracją i barem, które stanowią centrum życia społecznego i towarzyskiego polskich imigrantów, może zostać zlikwidowany. Ze względu na liczne apele naszych czytelników, dotyczące poszerzenia spektrum informacyjnego „Polish Express”, postanowiliśmy zwiększyć swój zasięg o jedno z największych miast w Wielkiej Brytanii - Birmingham. Eric Pickles, brytyjski minister ds. społeczności i samorządów lokalnych, oznajmił, że to niedopuszczalne, żeby dzieci imigrantów, które kończą szkołę w Wielkiej Brytanii, nie potrafiły rozmawiać w tym języku, a taka sytuacja zdarza się coraz częściej. 23 marca w Reading zaginęła 15-letnia Sandra Klepczyńska. Jej matka mimo wielokrotnych próśb o pomoc, spotkała się z małą aktywnością ze strony policji, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do naszych Czytelników.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.