Zaloguj się
Czwartek, 24 maja 2012r. Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
PolKwiat
MadAngel
MadAngel to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Babcia w rytmie techno

10-06-2010
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 277 e-wydaniu

„F...k with me” – wybulgotał do mnie spocony, na oko 20-letni zataczający się Anglik, kiedy weszłyśmy z koleżankami do klubu.

Londyńska szkoła uwodzenia >>

Podryw na Ealingu >>

Lekko go odepchnęłam, nic nie mówiąc, za to próbując się przecisnąć do obleganego przez tłumy baru. „Jak to f...k me?” – zapytałam moich 40-letnich przyjaciółek. „Przecież ten chłopak mógłby być moim synem”. „Ciesz się” – powiedziała Monika, która przyjechała po rozwodzie do Londynu, i po roku nie była jeszcze na żadnej randce. „Ciesz się, bo to znaczy, że takie babcie jak my mają powodzenie u 20-latków, a to z kolei oznacza, że jesteśmy piękne i młode” – nie bez melancholii w głosie zaczęła mnie uświadamiać przyjaciółka.

Zanim dostałyśmy się do baru – co rusz musiałyśmy odpychać napalonych, nawalonych, ziejących i bulgoczących, niewyżytych 20-25 latków. Kiedy wreszcie usiadłyśmy na wysokich stołkach – do Moniki podszedł niejaki Witold – tak przedstawił się wąsaty, ubrany w dres i adidasy jegomość koło pięćdziesiątki. „Jestem Witold, ale, kurna, dla przyjaciół Wituś jestem.” – wycharczał zadowolony z siebie, otulony w zapach wódki z colą pomieszany z  tygodniowym potem. „Co takie fajne laski tutaj robią bez ochrony?” – zapytał, jakby fakt, że każdy po tygodniu ciężkiej pracy chciałby się jakoś rozerwać, napić drinka, czy potańczyć sam w sobie był zagadką na miarę „Sensacji XX wieku” Wołoszańskiego. Nie miałyśmy ochoty ani wysłuchiwać jego „kurna”, ani zemdleć za chwilę z powodu jego odurzającego, obrzydliwego odoru.

Wmieszałyśmy się w podrygujący w rytmie techno tłum. Wituś pozostał na miejscu z rozdziawioną wąsatą buzią, w której nawet w światłach skroboskopowych dobrze widoczne były liczne ubytki. Przeważającą część tłumu stanowiły pijane, krzykliwe 16-letnie Angielki ledwo utrzymujące się na megawysokich szpilkach od Dorothy Perkins. Między nimi pląsali ubzdryngoleni do granic ryżawi, o czerwonych i spoconych twarzach bez wyrazu... …Zmęczone, zdołowane, za trzeźwe, żeby na nic nie zwracać uwagi opusciłyśmy progi dyskotekowego przedszkola... Za tydzień pójdziemy chyba po relaks do biblioteki...

Ilona Korzeniowska / Fot. Getty Image

Londyńska szkoła uwodzenia >>

Podryw na Ealingu >>



 

Tagi: impreza, party, dyskoteka

12-10-2011 13:47 Witold
Aaa, to ładne o tych "babciach"!
Najbardziej lubię "za trzeźwe" oraz puentę z biblioteką.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Dziś już chyba tylko starsi kibice, i to na dodatek ci stroniący od spożywania masełka, pamiętają sympatycznego misiaczka o imieniu „Misza”, który był maskotką igrzysk olimpijskich, jakie w roku 1980 odbyły się na sportowych arenach Moskwy. Związek Radziecki był niezaprzeczalnym hegemonem światowego sportu, nie tylko w odniesieniu do własnego „kadeelowskiego” obozu.
W jednym z naszych siostrzanych wydawnictw, znalazłem ostatnio obszerną wypowiedź naszego rodaka, zawodowego kucharza, stającego w obronie - uwaga: brytyjskiej kuchni.
Nieuchronnie zbliżamy się do momentu odkręcenia kurka z gazem i zapalenia znicza obwieszczającego światu, że igrzyska w Londynie czas zacząć. Jej Wysokość Elżbieta II wygłosi stosowną formułkę i zaczną się emocje. Chodzi oczywiście o adrenalinę związaną z rywalizacją o medale, bo niemałe emocje towarzyszą, i to od dłuższego czasu, przygotowaniom do kolejnego wielkiego święta sportu w skali makro!
Cysio miał ciężki dzień: w robocie szef się czepiał, randka z Agatą nie wypaliła (mówiła, że zajęta, ale Cysio wiedział swoje), więc co miał Cysio innego do roboty, jak nie zalec przez telewizorem? Wyłożył się Cysio wygodnie na zwieńczającym tapczan kocyku, włączył pierwszy lepszy kanał, a tam łał! Światła, flesze, laski nago latają, a wszystko w stereo i w kolorze – jak więc nie oglądać!?
Ja to chyba już nigdy nie znormalnieję. Powoli zaczynam powątpiewać w powodzenie tego procesu. Wszyscy na około starają się wmawiać mi, że z wiekiem obok doświadczenia człowiek nabawia się rozumu, ale po sobie nic podobnego nie jestem w stanie zdiagnozować. Może jestem odporny na wiedzę? Może jednak należę do tych pięciu procent populacji skażonych tzw. defektem Einhorne’a?
To, że naród naszych gospodarzy ma fioła na punkcie swej monarchii, potwierdzą chyba wszyscy imigranci. Dla nas ich zachowanie jest tyle niepojęte, co niemądre. Mija już rok od wydarzenia, kiedy to patriotyczne uniesienie Wyspiarzy sięgnęło zenitu.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Get Adobe Flash player
3.48
4.37
5.45


nasze galerie


  Pasaż finansowy

Tanie i szybkie ubezpieczenie samochodu >>

Odszkodowania wypadkowe. Pomoc porady >>

Ubezpieczenia na motocykle ukUbezpieczenie na motocykle Darmowa ochrona z RAC>>

Ubezpieczenie na życie
od £5 na miesiąc ASDA >>

 

Open publication - Free publishing - More nespaper

Komiks: Przygody Edzia

English Info         O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy