Get Adobe Flash player
Zaloguj się
Niedziela, 5 lutego 2012r. Imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana
PolKwiat
martzz95
martzz95 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Bezczelne Linie Lotnicze (cz. 35)

Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 180 e-wydaniu

BLL - Bezczelne Linie Lotnicze. Pech łazienkowy. O rany, mój aparat? Rosemary i ja. Wesoły samolot. Polska jest ładna. Demon ruchu.

Poprzedni odcinek: Idiota i nie tylko (cz. 35)

I znów przyszło mi opuścić Londyn na kilka dni i wyjechać do Polski. Pardon, wylecieć, bo chciałem się tam znaleźć szybko i tanio rzecz jasna. Ale tanio to można sobie latać do Hiszpanii, na Karaiby czy Mauritius, bo do Polski niestety nie, a już do Rzeszowa w szczególności. Na lot w obie strony trzeba wydać 200 funtów i więcej. Dochodzi już do tego, że tanie linie lotnicze są droższe od tych drogich. Szczególnie bezczelny w windowaniu cen biletów jest Ryanair. Nie dosyć, że drogo, to jeszcze ciągłe problemy z otwieraniem się strony internetowej tego przewoźnika (przelotnika?). Chcąc zaoszczędzić na kosztach, postanowiłem polecieć do Krakowa easyJetem, a wrócić do Londynu bezczelnymi liniami lotniczymi z Rzeszowa. Tym sposobem oszczędziłem 70 funtów.


Spakowałem się, posprzątałem i postanowiłem, że położę się spać wcześniej niż zazwyczaj. Wieczorem poszedłem pod prysznic, ale dość szybko spod niego wyszedłem, namydlony, niestety. Tym razem jednak nie z powodu braku wody w ogóle, lecz ciepłej wody. Spaliła się grzałka w bojlerze. Poowijałem się ręcznikami i zszedłem na parter, gdzie jest druga łazienka. Jest, ale zajęta. No cóż, poczekam w kuchni. Po półgodzinie, znudzony czekaniem, poszedłem do siebie, włożyłem płaszcz kąpielowy i udałem się do Omara do sklepu. Zameldowałem mu o bojlerze, ale usłyszałem, że nie zna się na tym. Wróciłem do domu - łazienka nadal zajęta. Odczekałem dwie godziny, to samo. Pchnąłem drzwi ze złością i wtedy okazało się, że nikogo w środku nie ma. Wcześniej prawdopodobnie też, drzwi się po prostu zacinają.

Poszedłem spać bardzo wcześnie, czyli o czwartej nad ranem. Miałem problemy z zaśnięciem, a gdy mi się to udało, zaraz zadzwonił budzik. Jakichś większych perypetii po drodze nie miałem, poza tym, że zostawiłem aparat w pociągu, który wiózł mnie na lotnisko Gatwick. Przypomniałem sobie o nim w porę i wróciłem do pociągu, który za sekundę ruszył razem ze mną. Odzyskałem jednak aparat. Wysiadłem na następnej stacji, na szczęście dość szybko nadjechał pociąg na Gatwick, więc nie było źle. Odprawa przebiegała sprawnie, pani celniczka, bardzo sympatyczna, czarnoskóra Rosemary - poznałem jej imię z identyfikatora - poskarżyła się, że jest strasznie zmęczona, a później zapytała, którą z dwóch zapalniczek chcę zatrzymać, bo tylko jedną można wieźć. Było mi to obojętne, więc dostałem zieloną.

<< poprzednia
 1   2   3 

Tagi: W naszym angielskim domu, Janusz Młynarski, Bezczelne Linie Lotnicze, część 35, opowiadanie

28-07-2008 11:38 monia
a ja bardzo lubia to serie, fajnie sie czyta... to akurat jest troche pamietnik wiec fabula jaka jest jest dobra.
poczytajcie sobie poprzednie odcinki, bo ten rzeczywiscie troche niefortunny jest:)
28-07-2008 11:11 topochu
to po chu... czytasz. "Nie dosyć", to kolokwializm uzywany czesto przez np. Marka Nowakowskiego, B. Czeszkę, Marię Dąbrowską, wiec nie badz taki madry belferku z Mysiej Wólki.
26-07-2008 20:40 filar
To jest gazeta, ktora daje szanse zaistnienia grafomanom bez talentu, takim jak Januszek Mlynarski
24-07-2008 14:22 nickJAKnick
niedobrze mi się robi, gdy czytam podobne wywody. nie dość (a nie: "nie dosyć"!), że błąd na błędzie, to jeszcze brak konstruktywnej osi fabuły. dzięki temu nie wiadomo, czy mamy do czynienia z opowiadaniem, czy niby-felietonem. Polish Express jest niedościgniony pod względem publikowania nieudanych tekstów

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Sobota, 9 rano, budzę się, przecieram w oczy, w telewizorze, który zapomniałem wyłączyć, jacyś harcerze, jakieś wieńce, za chwilę dymiący wrak samolotu. W pierwszej chwili myślałem, że to transmisja uroczystości z Katynia, ale ten wrak mi nie pasował.
Jak niesie plazmę, to Polak. Co jest ważniejsze od Zmartwychwstania. Czy nie ma już normalnych imion. Duchy istnieją naprawdę.
Awantura o szybę. Ile pralek kupił nam Omar. Sąsiadka wyjaśnia dlaczego kąpie się nadmiernie.
Sposób na religijne pogadanki. Susan i Berenica robią to samo. Chris, który grał z Pink Floyd. Mistyfikacja w salonie. Matki Polki mówią. Szok - Viktoria kąpie się codziennie.
Jak policjanta sikająca Polka oczarowała. Winetou i karaluchy. Majtki sąsiadki. Dziadka Viktorii rozmowy z aniołami.
Nie black, lecz death. Człowiek nie wie, co w nim drzemie. Nowa metoda naprawiania laptopów. Sąsiadka i kosmici.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

3.18
4.19
5.05

nasze galerie


  Pasaż finansowy

Tanie i szybkie ubezpieczenie samochodu >>

Odszkodowania wypadkowe. Pomoc porady >>

Ubezpieczenia na motocykle ukUbezpieczenie na motocykle Darmowa ochrona z RAC>>

Ubezpieczenie na życie
od £5 na miesiąc ASDA >>

 

Open publication - Free publishing - More news

Komiks: Przygody Edzia

English Info     O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy