Według najnowszysch danych, w Walii prawie co trzeci imigrant z Europy Środkowowschodniej może skończyć na bruku...
Dlaczego wolimy Wyspy od Polski >>
Organizacja charytatywna Shelter Cymru przeprowadziła badania na 86 imigrantach różnych narodowości. Wśród respondentów znaleźli się imigranci z Polski, Litwy. Łotwy i Estonii przebywający w Bridgend, Carmarthen i Wrexham. Okazało się, że ponad połowa respondentów doświadczyła podczas pobytu w Walii biedy lub miała niepewne miejsce zamieszkania, natomiast aż trzydzieści procent doświadczyło jakiegoś rodzaju bezdomności. Ci, którzy zostali bez pracy przed upływem 12. miesięcy ciągłego zatrudnienia nie mogą ubiegać się o rządową pomoc w znalezieniu mieszkania i pozostają bez dachu nad głową.
„Ruffin”, jeden z polskich imigrantów, zauważa, że jego życie w Wrexham nie układa się tak, jak sobie to wsześniej wyobrażał. Mówi: „Rzeczywistość nie jest tu taka, jaką przedstawiono nam zanim przyjechaliśmy”. Trudna sytuacja związana ze znalezieniem zatrudnienia oraz problemy mieszkaniowe dotykają wielu imigrantów, w tym Polaków.
Raport organizacji charytatywnej Shelter Cymru ma także znaczenie praktyczne. Przeanalizowany przez lokalne władze ma posłużyć do zwiększenia świadczeń socjalnych dla imigrantów, a tym samym poprawy ich sytuacji. Przedstawiciel władz mówi, że rozwiązanie sprawy imigrantów jest obecnie dla rządu jednym z priorytetów.
Tagi: Bezdomni, Wyspy, Polacy na Wyspach, Polacy, Praca, Imigrant, Imigranci, Imigracja, Zasiłek, Bezrobotni, Bezrobocie
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
Członkowie służb ratunkowych oraz sił zbrojnych wystawili swoje medale na e-bayu. Wycenili je na 150 do ponad 300 funtów. Jeśli posiadamy 2 tysiące funtów w swoim budżecie, możemy stać się posiadaczami jednego ze znaków firmowych Wielkiej Brytanii – czerwonej budki telefonicznej. Aresztowano 18-letnią matkę porzuconej pod Domem Polskim w Reading 3-tygodniowej dziewczynki. Dwudziestu pięciu strażaków nie odważyło się wejść do płytkiego stawu w Południowym Londynie, by uratować mewę uwięzioną w plastikowej torbie. Liczba osób, które muszą czekać powyżej 18 tygodni na podjęcie leczenia wzrosła o 27% od kiedy rządząca koalicja objęła władzę. Na szkolnej stołówce 6-letnia dziewczynka otrzymała chleb z dżemem zamiast gorącego obiadu. Wszystko przez 4 funty zadłużenia matki.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
3.48 zł
4.37 zł
5.45 zł| Pasaż finansowy | |