Te słowa mogą się wydawać przesadzone, jednak tegoroczne obchody chińskiego Nowego Roku w Londynie okazały się największymi poza kontynentem azjatyckim.
W tłumie londyńczyków na Trafalgar Square nie zabrakło oczywiście Polaków. 23-letnia Marta przyjechała tu specjalnie z Bristolu. - W Polsce przez dwa lata studiowałam sinologię nie mogłam więc przepuścić takiej okazji - wyjaśniała. - To wspaniale zorganizowane i bardzo widowiskowe obchody. W UK jest duża mniejszość chińska, więc takie imprezy mogą się tu odbywać. W Polsce coś takiego mogłam zobaczyć tylko w telewizji - dodaje. Inni nasi rodacy ustawiali się w kolejce, by za funta lub dwa kupić chińskie przysmaki. Obchody na placu Trafalgar to tylko część całego cyklu imprez, pokazów, wystaw, warsztatów i wykładów „China in London”, które rozpoczęły się na początku tego miesiąca i potrwają aż do pierwszych dni kwietnia. Londyn w nadchodzącym roku weźmie też udziału w sztafecie olimpijskiej, której finał nastąpi w Pekinie, bo w tym roku to właśnie w Chinach odbędzie się letnia olimpiada. Olimpijską pochodnię na londyńskim odcinku będą nieść znane osobistości, olimpijczycy, paraolimpijczycy, jak i uczniowie szkół średnich oraz przedstawiciele społeczności zamieszkujących w tym mieście.
© Fortis Media Limited 2004-2010
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
Najlepsi przyjaciele od lat. Steven Birdsall i Tom Sephton razem dorastali, studiowali, spędzali wolny czas. Razem też zostali wcieleni do wojska. Zginęli niemal dzień po dniu w trakcie odbywania służby w Afganistanie. Były poseł Partii Pracy, Leo Abse zapisał fortunę wartą 1,2 miliona funtów swojej drugiej żonie, młodszej o 50 lat. Testament wywołał wściekłość syna i córki milionera, którzy mieli obiekcje już10 lat temu, gdy ich sędziwy ojciec żenił się z Polką. Niełatwo jest być w dzisiejszych czasach przeciętniakiem: ciężka praca, małe pieniądze, żadnej satysfakcji, bez spektakularnych porażek, ale i bez sukcesu życiowego. Codziennie rano chodzę do, a później z pracy z plecakiem zapełnionym 25 litrami wody opowiada Ania Lichota, na co dzień pracownik banku w londyńskim City. Chyba trudno znaleźć barwniejszą postać - nie tylko w polskim lotnictwie - od Jana Zumbacha. W czasach II wojny światowej był jednym z najwybitniejszych asów alianckiego lotnictwa, a jego życiorys to nieustające pasmo przygód. W latach 50. autobiograficzna powieść Sławomira Rawicza o jego ucieczce z sowieckiego łagru do Indii stała się światowym bestselerem. Perypetie bohatera, który w ciągu niespełna roku przebył 6,5 tys. km, stały się kanwą filmu Petera Weira. Premiera lada dzień. Tymczasem ktoś inny twierdzi, że to nie Rawicz, lecz on, dokonał tego wyczynu.
3.09 zł
3.96 zł
4.76 zł