Te słowa mogą się wydawać przesadzone, jednak tegoroczne obchody chińskiego Nowego Roku w Londynie okazały się największymi poza kontynentem azjatyckim.
W minioną niedzielę na plac Trafalgar przyszło około 300 tysięcy osób. Niektóre - by świętować, inne - by nacieszyć oczy przepychem kolorów i dźwięków.
W tłumie londyńczyków na Trafalgar Square nie zabrakło oczywiście Polaków. 23-letnia Marta przyjechała tu specjalnie z Bristolu. - W Polsce przez dwa lata studiowałam sinologię nie mogłam więc przepuścić takiej okazji - wyjaśniała. - To wspaniale zorganizowane i bardzo widowiskowe obchody. W UK jest duża mniejszość chińska, więc takie imprezy mogą się tu odbywać. W Polsce coś takiego mogłam zobaczyć tylko w telewizji - dodaje. Inni nasi rodacy ustawiali się w kolejce, by za funta lub dwa kupić chińskie przysmaki. Obchody na placu Trafalgar to tylko część całego cyklu imprez, pokazów, wystaw, warsztatów i wykładów „China in London”, które rozpoczęły się na początku tego miesiąca i potrwają aż do pierwszych dni kwietnia. Londyn w nadchodzącym roku weźmie też udziału w sztafecie olimpijskiej, której finał nastąpi w Pekinie, bo w tym roku to właśnie w Chinach odbędzie się letnia olimpiada. Olimpijską pochodnię na londyńskim odcinku będą nieść znane osobistości, olimpijczycy, paraolimpijczycy, jak i uczniowie szkół średnich oraz przedstawiciele społeczności zamieszkujących w tym mieście.
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
Członkowie służb ratunkowych oraz sił zbrojnych wystawili swoje medale na e-bayu. Wycenili je na 150 do ponad 300 funtów. Jeśli posiadamy 2 tysiące funtów w swoim budżecie, możemy stać się posiadaczami jednego ze znaków firmowych Wielkiej Brytanii – czerwonej budki telefonicznej. Aresztowano 18-letnią matkę porzuconej pod Domem Polskim w Reading 3-tygodniowej dziewczynki. Dwudziestu pięciu strażaków nie odważyło się wejść do płytkiego stawu w Południowym Londynie, by uratować mewę uwięzioną w plastikowej torbie. Liczba osób, które muszą czekać powyżej 18 tygodni na podjęcie leczenia wzrosła o 27% od kiedy rządząca koalicja objęła władzę. Na szkolnej stołówce 6-letnia dziewczynka otrzymała chleb z dżemem zamiast gorącego obiadu. Wszystko przez 4 funty zadłużenia matki.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
3.48 zł
4.37 zł
5.45 zł