Zaloguj się
Piątek, 3 września 2010r. Imieniny: Joachima, Liliany, Szymona
felicjan123
felicjan123 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Chiny w Londynie

19-02-2008

Te słowa mogą się wydawać przesadzone, jednak tegoroczne obchody chińskiego Nowego Roku w Londynie okazały się największymi poza kontynentem azjatyckim.

 

W minioną niedzielę na plac Trafalgar przyszło około 300 tysięcy osób. Niektóre - by świętować, inne - by nacieszyć oczy przepychem kolorów i dźwięków.
7 lutego rozpoczął się kolejny rok w chińskim kalendarzu. W Londynie świętowano go w niedzielę - 10 lutego. Uroczystość rozpoczęła się wielką paradą, która przeszła ulicami Strand, Charing Cross Road i Shaftesbury Avenue kończąc na Trafalgar Square. Pośrodku placu stanęła ogromna scena i dwa ekrany, by każdy mógł zobaczyć odbywające się na niej występy chińskich zespołów tańca oraz walki - zarówno tych, które swoje siedziby mają w Wielkiej Brytanii, jak i w Chinach. Najbardziej widowiskowym momentem był „Taniec Smoka”, który jest nieodłączną częścią chińskich świąt jeszcze od czasów dynastii Han (206 p.n.e. - 220 n.e.). Pochodzi on najprawdopodobniej od rytuałów odprawianych niegdyś przez rolników, dziś symbolizuje szczęście oraz pomyślność finansową. Obchodom na Trafalgar Square towarzyszyły pokazy fajerwerków na Leicester Square. Wszechobecne były stragany i straganiki w londyńskiej China Town, na których można było spróbować chińskiej kuchni, nabyć przeróżne świecidełka, wachlarze i inne „zabawki”.
 
Chiński zwierzyniec
 
Rozpoczynający się właśnie Rok Szczura potrwa do 25 stycznia 2009 roku. Szczur jest pierwszym z dwunastu chińskich znaków. Kalendarz chiński - w przeciwieństwie do używanego w krajach zachodnich - dzieli się na dwunastoletnie okresy, a każdy rok ma swojego patrona. Po agresywnym Szczurze następuje pracowity Bawół, potem kolejno: uśmiechnięty Tygrys, rozważny Zając, wspaniały Smok, przebiegły Wąż, utalentowany Koń, delikatna Koza, szczęśliwa Małpa, dumny Kogut, wierny Pies oraz sumienna Świnia. - Każdego można opisać za pomocą cech przypisanych wyszczególnionym zwierzętom - wyjaśnia Mistrz Feng Shui Jacek Kryg. - Należy jednak przestrzec przed europejskim spojrzeniem na przedstawicieli chińskiego zodiaku. W Chinach inaczej bowiem patrzy się na pewne zwierzęta aniżeli u nas, przypisując im cechy, które nam by na myśl nie przyszły. Takie zwierzęta jak świnia i małpa są w chińskiej kulturze niezwykle cenione - dodaje.
 
W Polsce tylko w telewizji

W tłumie londyńczyków na Trafalgar Square nie zabrakło oczywiście Polaków. 23-letnia Marta przyjechała tu specjalnie z Bristolu. - W Polsce przez dwa lata studiowałam sinologię nie mogłam więc przepuścić takiej okazji - wyjaśniała. - To wspaniale zorganizowane i bardzo widowiskowe obchody. W UK jest duża mniejszość chińska, więc takie imprezy mogą się tu odbywać. W Polsce coś takiego mogłam zobaczyć tylko w telewizji - dodaje. Inni nasi rodacy ustawiali się w kolejce, by za funta lub dwa kupić chińskie przysmaki. Obchody na placu Trafalgar to tylko część całego cyklu imprez, pokazów, wystaw, warsztatów i wykładów „China in London”, które rozpoczęły się na początku tego miesiąca i potrwają aż do pierwszych dni kwietnia. Londyn w nadchodzącym roku weźmie też udziału w sztafecie olimpijskiej, której finał nastąpi w Pekinie, bo w tym roku to właśnie w Chinach odbędzie się letnia olimpiada. Olimpijską pochodnię na londyńskim odcinku będą nieść znane osobistości, olimpijczycy, paraolimpijczycy, jak i uczniowie szkół średnich oraz przedstawiciele społeczności zamieszkujących w tym mieście.

 

Magda Qandil
m.qandil@polishexpress.co.uk

 

© Fortis Media Limited 2004-2010

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

03-09-2010 16:45 POLISH EXPRESS
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Najlepsi przyjaciele od lat. Steven Birdsall i Tom Sephton razem dorastali, studiowali, spędzali wolny czas. Razem też zostali wcieleni do wojska. Zginęli niemal dzień po dniu w trakcie odbywania służby w Afganistanie.
Były poseł Partii Pracy, Leo Abse zapisał fortunę wartą 1,2 miliona funtów swojej drugiej żonie, młodszej o 50 lat. Testament wywołał wściekłość syna i córki milionera, którzy mieli obiekcje już10 lat temu, gdy ich sędziwy ojciec żenił się z Polką.
Niełatwo jest być w dzisiejszych czasach przeciętniakiem: ciężka praca, małe pieniądze, żadnej satysfakcji, bez spektakularnych porażek, ale i bez sukcesu życiowego.
Codziennie rano chodzę do, a później z pracy z plecakiem zapełnionym 25 litrami wody opowiada Ania Lichota, na co dzień pracownik banku w londyńskim City.
Chyba trudno znaleźć barwniejszą postać - nie tylko w polskim lotnictwie - od Jana Zumbacha. W czasach II wojny światowej był jednym z najwybitniejszych asów alianckiego lotnictwa, a jego życiorys to nieustające pasmo przygód.
W latach 50. autobiograficzna powieść Sławomira Rawicza o jego ucieczce z sowieckiego łagru do Indii stała się światowym bestselerem. Perypetie bohatera, który w ciągu niespełna roku przebył 6,5 tys. km, stały się kanwą filmu Petera Weira. Premiera lada dzień. Tymczasem ktoś inny twierdzi, że to nie Rawicz, lecz on, dokonał tego wyczynu.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

3.09
3.96
4.76

nasze galerie

Komiks: Przygody Edzia

O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Polish newspaper England UK     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS