Get Adobe Flash player
Zaloguj się
Niedziela, 5 lutego 2012r. Imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana
PolKwiat
martzz95
martzz95 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Dwa serca Paulinki

22-06-2010
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 277 e-wydaniu

-„Misiu, będę niewyobrażalnie za Tobą tęsknić – wyszeptała, łkając w kolorowy t-shirt marki „Puma” swojego wieloletniego narzeczonego Paulina. „Ta rozłąka mnie chyba dobije na maksa, nie wytrzymam bez ciebie tak długo, mejle i skajp to za mało, kochany. Raczej bez ciebie tam umrę” – chlipała dalej.

Babcia w rytmie techno >>

Podryw na Ealingu >>

Obydwoje stali na w sali odpraw ma Okęciu, tuląc się do siebie. On – z tym smutkiem i melancholią dobrze widzianą nawet spod okularów „Dolce and Cappana” i ona - trzymając w wyelegantowanej, wytipsowanej ręce lekką, plastikową torebeczkę z wisienkami i napisem „Luiz Vittą”. Z „torebeczki – podróbeczki” wyjęła polskie chusteczki, żeby trochę poprawić rozmazany w połowie eye-liner. W końcu Miś z widoczną troską i smutkiem na niezmąconym myślą Miśkowym czole powiedział - delikatnie gładząc Paulinkę po płowej główce ze świeżym balejażem – „Nic się tam nie martw maleńka, damy se radę i źle wcale nie będzie. Popracujesz z pół roku w tym Londynie, ja tutaj pozałatwiam wszystkie sprawy sądowe i jak nic za chwilę – fiuu… to ciebie przylecę. Zejdzie nam jak z bicza strzelił”.
Paulinka nie mogła się jakoś opanować i dalej smarkała i chlipała w te swoje chusteczki. Misio – wciąż smutny – ale jakby już bardziej pogodzony z czekającą ich rozłąką zaproponował, że zdąży jeszcze kupić „colę light” dla chudej Paulinki, a dla siebie małe piwo – w Polsce po „małym” wolno przecież prowadzić furę. Kiedy tak usiedli i zaczęli wymownie sobie wzdychać nad zimnymi napojami, nagle usłyszeli z megafonów, że Paulinka musi już swojego Misia opuścić i zbierać się do odprawy swojego bagażu z kosmetykami, spódniczkami mini, białymi sandałkami na zabójczych szpilach, prawie złotej biżuterii i frywolnej bielizny z miejskiego bazarku. Szła niby smętnie do bramki z napisem „check – in”, Misiu podążał za nią przygarbiony, wyraźnie przybity, ale, że mocno przypakowany – siły do ciągnięcia wielkiej walizy za Pauliną  miał dużo. Gdyby tak Misiaczek wiedział, co tam w środku Paulinka tej walizki wiezie do tego Londynu, chyba jeszcze bardziej by zmarkotniał. W końcu mieli się rozstać na pół roku po to, żeby Paula – pracując jako pakowaczka sera do kanapek w jednej z londyńskich wytwórni zarobiła na ich ślub. Misiu miał ostatnio trochę kłopotów z polskim prawem i nie mógł się za bardzo zarabianiem zająć, a i na policji często teraz musi bywać.
W końcu już musieli się rozstać, dziewczyna przeszła bramkę, ucałowała jeszcze swojego chłopaka, odwróciła się i zniknęła w „gate 8”. Kiedy tylko przekroczyła kolejną bramkę i jej podręczny bagaż został sprawdzony przez panów w uniformach - nagle nastrój jej się zmienił. Szybkim krokiem weszła do toalety, wyjęła podręczną kosmetyczkę: różowy błyszczyk, eye-liner, róż i tusz pogrubiający – i zaczęła się z dużą wprawą malować niemal od nowa. Na jej uróżowionej, odświeżonej twarzy, jak za sprawą zaczarowanej różdżki, zaczął gościć uśmiech, właściwie – jakby jej się bliżej przyjrzeć – to nawet bardziej radość, nie uśmiech. Śladu nie było po zapłakanej dziewczynie sprzed godziny. Kiedy sprawdzili już jej bilet i pokazała swój dowód przed wejściem do samolotu – postronny świadek tej przemiany mógłby Paulinki prawie nie poznać – zamiast zapłakanej, rachitycznej, farbowanej blondynki – w samolocie siedziała pewna siebie i swojej kobiecości Miss Paulina. Gdyby Misiu wiedział...
Lot trwał tylko 2 godziny i 20 minut. Na lotnisku Heathrow na Paulinkę z wielkim bukietem kwiatów czekał śniadolicy, uszczęśliwiony Mohammed...

Ilona Korzeniowska / Fot. Shutterstock

Babcia w rytmie techno >>

Podryw na Ealingu >>

Tagi: Lot, Zdrada, Polacy, Odloty, Moda, Polki, Kobiety, Niewierność

05-02-2012 21:00 POLISH EXPRESS

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Czy zdarzyło Ci się, Drogi Rodaku-Tułaczu, zajrzeć choć raz do działu „Towarzyskie”, choćby przy końcu niniejszej gazety? Jeśli tak (a zakładam, że tak), to zauważyłeś zapewne jak wysoko Polacy cenią sobie życie w trwałym związku.
Czy zastanowiło Cię kiedykolwiek, Drogi Czytelniku, dlaczego czarne pionki w szachach muszą ustępować białym? Już od dzieciństwa wbija się nam podział na Czarne i Białe, tj. że Czarne jest „be”, a Białe „cacy”.
Sport niczym wytrawna akuszerka towarzyszy narodzinom gwiazd, żeby tylko! Bożyszcze współczesnej cywilizacji, bajecznych fortun, wspaniałych karier, z politycznymi włącznie. Niestety, listę tę należy uzupełnić o jeden dosyć istotny aspekt naszego życia – sport rodzi również niezdrowe emocje, generujące agresje, od których sportowe areny winny być wolne.
Nie wiem jak Ty, Drogi Czytelniku, ale ja przeadam za plackami. Nigdy przeto nie rozumiałem tej nuty sarkazmu w powszechnie używanym porzekadle „Masz, babo, placek!”.
Mówi się, że istnieją co najmniej trzy prawdy: „cała prawda”, „też prawda” i “g*** prawda”.
Rutyna wielokrotnie staje na drodze przejawom rozwoju. Zostało to zdiagnozowane już tak dawno, że wdawanie się w jakąkolwiek polemikę traci sens, a powtarzanie do znudzenia trąci godnym unikania truizmem. Czasami miotają mną rozterki, czy tematy, które biorę na żer przy opracowywaniu kolejnych felietonów, to aby na pewno mają prawo znajdować miejsca na łamach zabukowanych na SPORT?
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

3.18
4.19
5.05

nasze galerie


  Pasaż finansowy

Tanie i szybkie ubezpieczenie samochodu >>

Odszkodowania wypadkowe. Pomoc porady >>

Ubezpieczenia na motocykle ukUbezpieczenie na motocykle Darmowa ochrona z RAC>>

Ubezpieczenie na życie
od £5 na miesiąc ASDA >>

 

Open publication - Free publishing - More news

Komiks: Przygody Edzia

English Info     O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy