Jaki przepis na udane przemówienie miał brytyjski premier Winston Churchill? Wyobrażał sobie słuchaczy nago. Takich i innych trików na zawładnięcie publicznością mogą nauczyć cię w Londynie Toastmasterzy.
Polacy Online - Portal Polaków w UK >>
Prawo jazdy w UK: Nauka, polskie prawko i język >>
Czy istnieje przepis na przemówienie, które wywoła burzę oklasków na przyjęciu? Albo przekona szefa, że należy nam się podwyżka? Podobno jest. Toastmasters International to globalna organizacja edukacyjna poświęcona rozwojowi osobistemu. Zrzesza 200 tys. członków w prawie 10 tys. klubów na całym świecie. To tutaj wielbiciele pięknej i przekonującej mowy uczą się, jak skutecznie komunikować się z innymi. Wśród znanych Mistrzów Toastów jest m.in. komik Tim Allen, amerykański biznesmen Peter Coors czy wieloletni doradca prezydenta Reagana, James Brady. Takie nieformalne szkoły liderów i krasomówców działają już od ponad 80 lat w prawie 90 krajach świata. Od kilku lat Toastmasters ma też polskie filie. A od ponad roku działa pierwszy polskojęzyczny klub Toastmasters w Wielkiej Brytanii.
Z grupą polskich krasomówców spotykam się w ich londyńskiej siedzibie, czyli w jednej z sal Ogniska Polskiego na South Kensington. Od razu widać, że to profesjonaliści. Spotkanie ma bardzo rygorystyczną formę. Nowicjuszom i gościom wręczany jest plan wydarzeń, na którym wypisano kolejne punkty spotkania z ich dokładnym czasem. Nie ma minuty do stracenia. Najpierw oficjalne przywitanie wygłoszone przez Prezydenta. 3 minuty. Potem przedstawieni są Toastmasterzy o tajemniczych funkcjach i nazwach: Kontroler Czasu, Gramatyk i Recenzent. Czym się zajmują? Zgodnie z nazwą, pierwszy kontroluje długość mów i daje sygnał kolorowymi lampkami na panelu, jeśli któryś z mówców przekroczył przyzwolony czas. Gramatyk ocenia poziom językowy, a recenzent całokształt przemówień. Mimo świetnej zabawy, toastmasterom chodzi przecież także o szlifowanie swoich umiejętności. Są więc oceny i pochwały, ale też i konstruktywna krytyka. W toku wieczoru przysłuchuję się najrozmaitszym przemowom. Tematy z serii noworocznej. „Czy realizujesz noworoczne postanowienia?”. „Twój najlepszy Sylwester?”. Potem przychodzi czas na przemowy spontaniczne, do których uczestnicy nie mogli się przygotować, czyli tzw. Sesję Gorących Pytań. Są występy frywolne, są poważne, jest dużo gestykulacji i prób zaczarowania publiczności. A na koniec przychodzi moment prawdy. W cichym głosowaniu wyłaniany jest Najlepszy Mówca, który będzie przewodził toastmasterom na następnym spotkaniu.
Polish your Polish
- W Toastmasters dbamy o przyjazną atmosferę, która motywuje ludzi do przełamywania lodów i występowania przed grupą ludzi. Bo tak naprawdę każdy może stać się świetnym mówcą i liderem - tłumaczy Gosia Górna, założycielka polskiej filii stowarzyszenia w Londynie oraz wieloletnia członkini brytyjskiego klubu Toastmasters London Corinthians. Na Wyspach od 18 lat, Gosia pracuje jako terapeutka i transformational couch. Innymi słowy, pomaga ludziom uwalniać złe emocje i stres tak, żeby mogli normalnie funkcjonować. Do założenia polskiej filii klubu zainspirowały ją... własne problemy z językiem polskim. - Całą edukację profesjonalną przechodziłam w Anglii, dlatego kiedy w 2007 roku poproszono mnie o poprowadzenie warsztatów w Warszawie, zorientowałam się, że mam braki w słownictwie - opowiada ze śmiechem. Kilkanaście miesięcy później, zmotywowana do działania przez przyjaciół, poprowadziła pierwsze spotkanie polskiej odnogi Toastmasters pod szyldem: „Polish your Polish”. Jak tłumaczy Gosia: - To niesamowite miejsce. Po pierwsze, szlifujemy umiejętności ciekawego mówienia, m.in. uczymy się jak lać wodę, nawet jeśli nie mamy nic do powiedzenia. To praktyka szybkiego myślenia, reakcji, spontaniczności. A po drugie, Toastmasters szkoli liderów, czyli uczy pracować z czasem, układać relacje z ludźmi, przekonywać ich i myśleć kreatywnie.
Doktorat z mówienia
W ramach ćwiczeń z przywództwa każdy z toastmasterów przyjmuje różne role: od osoby mierzącej czas przemów (Kontroler), przez wyłapującego błędy Gramatyka, srogiego Recenzenta czy Mentora, który pomaga nowym członkom odnaleźć się w systemie, aż do Prezesa i Głównego Toastmastera, wymyślającego plan spotkania. Z każdą z tych ról wiążą się inne obowiązki, które trenują z kolei inne umiejętności. - To taka szkoła zarządzania ludźmi, językiem i czasem. Doktorat z mówienia - komentuje ze śmiechem jeden z członków klubu.
Jak nauka wygląda w praktyce? Mistrzowie Toastów z całego świata realizują ten sam program edukacyjny. Jest on oparty na dwóch zasadach: kształcenia umiejętności komunikacji oraz przywództwa (tzw. Competent Communicator i Competent Leader). Wszyscy korzystają przy tym z podręczników, które uczą ich sekretów sztuki oratorskiej. Jak to działa? - Podręcznik zawiera 10 projektów, które członkowie muszą zrealizować. Każdy projekt-przemówienie to inny aspekt sztuki przemawiania, na przykład: przełamanie lodów z publicznością, struktura wypowiedzi, gestykulacja czy odpowiedni język - tłumaczy Ania Jurek, jedna z członkiń klubu, która z londyńskimi toastmasterami związana jest od początku ich działalności.
Przełamanie lodów i tremy
Na przykład, po wstąpieniu do klubu każdy z członków musi przygotować swoje pierwsze przemówienie, tzw. Ice Breaker, w którym przedstawi się innym w jak najciekawszy sposób. Ma na to od 4 do 5 minut i cały wachlarz możliwości w zanadrzu, łącznie z wystąpieniem w przebraniu i z rekwizytami. Podczas każdych warsztatów uczestnicy sprawdzają się też w spontanicznych reakcjach na zadawane pytania. To słynne Gorące Pytania. Tutaj nikt nie wie, kiedy zostanie „wyrwany” do odpowiedzi. Uwaga! Podobno najtrudniejszy jest pierwszy raz. - Ale w trakcie zaledwie kilku spotkań ludzie niesamowicie się zmieniają. Po jakimś czasie coraz szybciej składa się myśli w jasną i treściwą wypowiedź - opowiada Gosia Górna. I przypomina sobie przykład jednej z uczestniczek, która zapisała się do klubu, żeby pokonać chroniczną nieśmiałość. Podczas pierwszego występu na scenie pożerała ją trema. Patrzyła się pod nogi, jąkała. - Kazaliśmy jej nagrać swój głos na dyktafon. Kiedy go odsłuchała, nie mogła uwierzyć, że to ona - wspomina jedna z uczestniczek. Teraz podobno dziewczyna jest nie do poznania. Nabrała odwagi, jest jednym z lepszych mówców. Nowo nabyta odwaga przydała się jej też i w życiu zawodowym. Rzuciła pracę i założyła własną firmę. Wielu uczestników zajęć Toastmaster ma podobne doświadczenia. - Już po kilku spotkaniach przestałam się bać przemawiać publicznie, zwłaszcza w pracy, gdzie bardzo często muszę jasno i szybko odpowiadać na podchwytliwe pytania przełożonych - zwierza się Iwona. A Kasia dodaje: - Mamy dużo członków, którzy wychowali się poza Polską i dla których to angielski stał się pierwszym językiem. To dlatego uczymy się tu dużo o języku polskim i o Polsce.
Toastmasters to także wymierne korzyści. Ci, którym uda się pokonać wszystkie szczeble programu, czeka nagroda - dyplom Kompetentnego Mówcy, który może wzbogacić CV i szanse na lepszą pracę. Więcej informacji o klubie oraz warunkach zapisów na polskiej stronie: http://polishyourpolish.org.uk/
Aleksandra Kaniewska
Polacy Online - Portal Polaków w UK >>
Prawo jazdy w UK: Nauka, polskie prawko i język >>
© Fortis Media Limited 2004-2010
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
Tagi: Toastmasters, nauka, krasomówca
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
- Przyszłam do pani, ponieważ jestem osobą bardzo nerwową, źle sypiam i nie jestem po prostu szczęśliwa. Nic mi się nigdy w życiu nie udaje, jeśli założę sobie jakiś plan, to najczęściej kończy się on poczuciem rozczarowania. Nie znoszę swojej pracy, moje małżeństwo jakby się wypaliło, nie widzę sensu i celu, nie wiem, czego szukam, ale czuję, że już dłużej tak być nie może. Proszę o pomoc. Zdarza się, że pacjenci przychodzą do mnie nie tylko z prośbą o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, ale także z prośbą o analizę ich snów. Trudno im czasem zinterpretować powtarzający się sen, zrozumieć jego przeslanie czy informację w nim zawartą. Informacje wypływającą z umysłu podświadomego. Moim problemem jest ogromna niepewność i brak akceptacji siebie. Mam problem w relacjach międzyludzkich. Nie jestem asertywna, raczej uległa, a to rujnuje mi życie. Zdarzyło mi się niedawno być uczestnikiem seminarium z osobistego rozwoju w Londynie - fantastyczne doświadczenie! Dużo zabawy i humoru, a jednocześnie wnikliwa analiza własnego wnętrza. O tym, że z PETĄ nie należy zadzierać wie niejedna gwiazda i niejeden projektant mody. Wzbudzające grozę skandale pedofilskie wstrząsnęły ostatnio Polską. Są tak oburzające i liczne, że być może staną się nawet początkiem ostatecznej laicyzacji społeczeństwa.
3.09 zł
3.96 zł
4.76 zł