Zaloguj się
Czwartek, 24 maja 2012r. Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
PolKwiat
MadAngel
MadAngel to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Kochasz? Musisz świetnie zarabiać!

13-01-2012
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 361 e-wydaniu

Chcesz sprowadzić swojego partnera spoza Unii do UK? Wiedz, że musisz dobrze zarabiać! Kluczowa komisja brytyjskiego Home Office, Migration Advisory Committee, szacuje, że podwyższając wymagany próg zarobków, jaki musi okazać zarówno Brytyjczyk, jak i imigrant chcący sprowadzić partnera spoza Unii do UK, do £26,000 uda się obniżyć imigrację rodzinną aż o 2/3.

Zaproponowane zmiany to odpowiedź polityków na  zeszłoroczne statystki ukazujące, że aż 40 tysięcy żon, mężów i partnerów obcokrajowców otrzymało wizę na pobyt w Zjednoczonym Królestwie.

Kontrowersje wokół nowego pomysłu


Wprowadzenie takiej ustawy oznaczałoby, że ponad połowa mieszkańców UK nie byłaby w stanie sprowadzić tu swojego partnera , ponieważ nie zarabia wystarczająco dużo, by zapewnić im byt, bez wykorzystania pomocy w postaci zasiłków. A to nie wszystko! Ci, którzy myślą o sprowadzeniu dzieci, musieliby się wykazać jeszcze wyższą pensją! Profesor David Metcalf, przewodniczący  Migration Advisory Committee (MAC),  stwierdza, że nowy próg  wymaganej pensji minimalnej  powninien wahać się pomiędzy £18,600 a £25,700. Obecnie, próg minimalnej pensji rocznej jest taki sam dla Brytyjczyków i imigrantów i wynosi około £13,700.  Zatwierdzenie nowej propozycji rządowej oznaczałoby, że już na starcie bezrobotni i emeryci nie mieliby prawa do sprowadzenia swoich bliskich, nie będących obywatelami Unii Europejskiej. Te dane nie szokują jednak tak bardzo, jak wiadomość o tym, że pomiędzy ¼ a ½  dorosłych, pełnoetatowych pracowników w UK również nie byłaby w stanie sprostać nowym wymogom.  Metcalf dodaje, że obecny wymagany dochód był niski i wierzy, że zaproponowane przepisy są w pełni uzasadnione. Jego zdaniem to jedyny sposób  na to, aby przeciwdziałać  ogromnym zasiłkom o jakie partnerzy spoza Unii walczyliby przebywając w UK.  Matt Cavanagh, dyrektor Institute of Public Policy Research, komentuje:  „Nie podlega wątpliwości, że w obecnym, ciężkim dla ekonomii czasie, nie powinno się  pozwalać osobom żyjącym na zasiłkach na sprowadzanie do UK partnerów spoza Unii, gdyż najprawdopodobniej ich sytuacja po przyjeździe będzie taka sama. Nie mniej jednak, ustalanie wymaganego dochodu równego £25,700 – który jest taki sam, jak średni dochód w tym państwie - oznaczałoby, że połowa społeczeństwa nie może sprowadzić swoich bliskich zza granicy.”

Rząd boi się fikcyjnych małżeństw

Oczywistym powodem takiej polityki rządu brytyjskiego jest wzrost salda migracji, które ogłoszone zostało w ostatnich dniach i wynosi rekordowe 252,000. W samym 2010 roku, do UK zawitało 591,000 osób, a tylko 339,000 opuściło kraj. Kolejnym „bodźcem” może być problem rozwijającego się biznesu małżeństw fikcyjnych, gdzie za odpowniednią sumę pieniędzy, rezydenci UK godzą się na zawarcie tzw. sham marriage (fikcyjne małżeństwo), a obywatel spoza Unii otrzymuje upragnioną wizę i pozwolenie na pobyt  w Królestwie. Nie da się ukryć, że w tym niechlubnym „interesie”  duży udział mają  również Polacy.  Znane są już powszechnie historie rodaczek „sprzedających ” swoje podpisy na akcie małżeństwa za  parę tysięcy funtów.

 



Miłość czy mamona?

Jak pokazują dane statystyczne, wzrasta liczba Polaków biorących ślub z obywatelami krajów, które do Unii nie należą. „Problem polega na tym, że nikt nie jest w stanie ustalić  jaki procent tych małżeństw zawierany jest z miłości, a jaki z materialnych pobudek” - mówi pracownik polskiego konsulatu w Londynie. „Na tej zmianie w prawie dotyczącym migracji rodzinnej ucierpią nie tylko osoby zawierające związki małżeńskie dla pieniędzy, ale także, a może przede wszystkim, pary pobierające się z miłości. Wtedy, tylko dobrze sytuowani bedą mieli prawo do bycia razem.  Czy to jest fair? Rząd powinien wziąć to pod uwage!” - mówi z żalem pani Teresa, recepcjonistka, od ponad 2 lat żona obywatela Kuby. „Zarabiam £1.300 miesięcznie, tyle do tej pory wystarczało, aby sprostać wymogom jakie nakreślała wiza. Teraz, w dobie porecesyjnej ciężko jest znaleźć zajęcie, które byłoby dobrze płatne bez dyplomu studiów wyższych. Boję się, że za 4 lata, kiedy skończy się mężowi wiza będziemy mieć problemy z jego pozwoleniem na pobyt  w UK. Tyle już przeszliśmy: półroczne  EEA Family Permit, teraz 5-letnia wiza pobytowa, myślałam, że będzie już tylko z górki, a tu bez przerwy docierają do nas informacje o coraz  surowszych zasadach i utrudnieniach dotyczących imigrantów” - dodaje kobieta.  Pani Teresa nie jest jedyną Polka borykającą sie z podobnym problemem. Wanda to 20-letnia studentka tańca.  Swojego chłopaka, pochądzącego z Turcji poznała dwa lata temu. Para myślała już o ślubie, ale teraz- jak sami przyznają- ich plany mogą się diametralnie zmienić. „Jako dzienna studentka, pracować mogę tylko part-time, a w żadnym razie nie osiągnę w ten sposób zaproponowanego progu minimalnego! Co nam w takim razie pozostaje?” - retorycznie pyta Polka. „Według brytyjskich polityków powinniśmy chyba  już teraz się rozstać, bo jeżeli ta ustawa zostanie zaakceptowana przez Home Office, mój partner nie ma żadnych szans na wizę.”

Co dalej?


Damian Green, minister ds imigracji, mówi : „Imigranci dołączający do swoich rodzin w Zjednoczonym Królestwie nie mogą pod żadnym pozorem być  brzemieniem dla  podatników. Aby brać udział w życiu codziennym i integrować się ze społeczeństwem muszą mieć z góry zapewniony odpowiedni byt. Rozważymy z należytą uwagą zaproponowane przez komisję zmiany podejmując decyzję o minimalnym wymaganym dochodzie.”
Warto zauważyć jednak, że rekomendacje nowych przepisów ds. imigracji przedstawiane prze MAC są zazwyczaj przez Home Office akceptowane i wprowadzane w życie w niedługim czasie...


Ewa Dzikiewicz
 

Tagi: Wielka Brytania, Polacy, małżeństwa, imigranci

20-01-2012 20:35 Patelnia Wąsik
a ciebie nigdy nie naszła miłość na Ciapatą,czyścioszku???
19-01-2012 18:28 Lukas
No i dobrze!,nie beda przynajmniej te panie drugiej kategorii z polski ,sprowadzać swoich brudasów z ciapolandii

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Po przekręcie na wynajem supermieszkania z zeskanowanym potwierdzeniem wpłaty, po „wałkach” na kupno samochodu i firmę wysyłkową, przyszła pora na kolejny przekręt – oczywiście autorstwa „pomysłowych” Polaków. Ku naszej przestrodze, poznajmy najnowszą strategię jaką posługują się aktualnie „przedsiębiorczy” rodacy, by wyłudzić od nas pieniądze.
Zapominają o swoim tytule magistra, wyuczonym zawodzie i doświadczeniu. Wyjeżdżają i podejmują się każdej pracy, bo i tak jest lepiej płatna niż ta w ich zawodzie w Polsce. Jak żyje im się dzisiaj? Czy czują, że ich status społeczny się obniżył? A może wręcz przeciwnie, poziom ich życia, a co za tym idzie, ich poczucie wartości jest teraz wyższe?
Tylko jej zawód jest jednocześnie tak gloryfikowany, a zarazem wyśmiewany. Tylko ona potrafi przekopać się przez warstwę brytyjskiego brudu do czystej powierzchni. Tylko Polka - nierzadko z dyplomem wyższej uczelni - sprząta brytyjskie bagienko obserwując różnice kulturowe pomiędzy swoimi rodakami a innymi nacjami. Jedno jest pewne: zawód cleanerki może być niewdzięczny, llecz bywa też wesoły.
Kiedy w Twoim rodzinnym domu królował alkohol i przemoc, kiedy udało Ci się z niego wyrwać i zacząć normalnie żyć, kiedy myślisz, że to koniec - to możesz się mylić. Nawet na emigracji demony przeszłości mogą mocno uderzyć Cię po kieszeni. I to wszystko w świetle obowiązującego prawa.
Według dziennika „Daily Mail” szkoły państwowe w Wielkiej Brytanii, zachęcają dzieci polskich imigrantów do przystępowania do testu GCSE w ojczystym języku, gdyż dzięki znakomitym wynikom rodaków, ich notowania rosną.
Niejedna Polka stwierdzi, że jej przygoda z inną rasą zaczęła się od „braku urodzaju" wśród Polaków. Jednak ta podróż w nieznane kończy się przeważnie gorzkim posmakiem odczucia, że nikt nikogo nie rozumie. Zostaje im tylko wspólne dziecko oraz adres. Jak z tego wybrnąć?
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Get Adobe Flash player
3.48
4.37
5.45


nasze galerie


  Pasaż finansowy

Tanie i szybkie ubezpieczenie samochodu >>

Odszkodowania wypadkowe. Pomoc porady >>

Ubezpieczenia na motocykle ukUbezpieczenie na motocykle Darmowa ochrona z RAC>>

Ubezpieczenie na życie
od £5 na miesiąc ASDA >>

 

Open publication - Free publishing - More nespaper

Komiks: Przygody Edzia

English Info         O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy