Zaloguj się
Czwartek, 24 maja 2012r. Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
PolKwiat
MadAngel
MadAngel to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Londyńska szkoła uwodzenia

24-05-2010
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 272 e-wydaniu

Jeśli nie przeszkadza ci sprowadzanie atrakcyjności do kilku paranaukowych zasad, a romansu do transakcji z rynku kupna i sprzedaży – modne teraz na Wyspach kursy uwodzenia mogą być dla ciebie.

 

Jolie: Chrapka nie na Deepa >>
 
 

 

Soho, londyńska dzielnica rozrywki. Piątek, wczesny wieczór. Czwórka zwyczajnie ubranych facetów kręci się po pełnych ludzi ulicach. Wyglądają zupełnie jak banda kumpli, którzy wybrali się na typowo męski wieczór. Blondyn, szatyn i dwóch brunetów. Nic szczególnego. Z tym, że kiedy przyjrzysz im się bliżej, zobaczysz, że ich obserwacja rzeczywistości jest inna. Że co chwilę notują, kręcą filmy i tak naprawdę, nie wiadomo, jaki jest cel ich wypadu. – Stary, biegnij do niej. Szybko! – mówi donośnym szeptem jeden z nich. – OK, teraz do ataku – słychać od kolejnego. Jeśli zauważysz kiedyś tak zachowującą się grupę mężczyzn, pomyśl: PUA.
PUA, czyli Pick Up Artist, to specyficzna „szkoła uwodzenia”, czyli coaching pomagający w zwiększeniu własnej atrakcyjności, tak żeby stać się mistrzem, dosłownie Królem Uwodzenia. Albo jak mówią niektórzy wyznawcy PUA: Artystą Podrywu. Innymi słowy, nowoczesnym Casanovą. Zastanawiam się, tak z punktu widzenia psycho-społecznego, czy to naprawdę działa? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że kobiety (a na pewno nie wszystkie), mogą chcieć się nabrać na tak przewidywalne haczyki...
 
Każdy jest atrakcyjny
– Ależ oczywiście, że to działa. Każdy może się nauczyć technik, które sprawią, że kobiety uznają go za atrakcyjnego. To, co robimy, to pomagamy uwolnić i wzmocnić tzw. attraction switches, czyli takie włączniki atrakcyjności – przekonuje mnie 27-letni Perry, Polak, który razem z paczką brytyjskich znajomych postanowił wykorzystać swoje naturalne uwodzicielskie talenty i założył grupę „profesjonalnych uwodzicieli” pod nazwą Rock Solid Game. Dziwię się, jak Perry – z zawodu fryzjer – mógł stać się profesjonalnym nauczycielem „wyrywania lasek”. Okazuje się, że fryzjerstwo to wciąż jego fach i pasja. Zajmuje się stylizacją włosów, np. na pokazach mody. Jak znalazł się w Londynie – stolicy mody i uwodzenia? – Tak naprawdę wcale nie miałem zamiaru zostać na Wyspach. Jechałem do Stanów, gdzie dostałem propozycję pracy fryzjera na statkach. Ale po drodze okazało się, że chodzi o obsługę starszych ludzi. To byłoby fryzjerskie samobójstwo. Zostałem więc w Londynie – opowiada Polak, wysoki blondyn o szerokim uśmiechu, wcale nie typowy łamacz serc.
Ale według Perry’ego i jego chłopaków uwodzenie nie polega na byciu przystojniakiem. Idea jest prosta: każdy ma w sobie coś, co jest atrakcyjne. Trzeba to tylko odnaleźć, dopracować mowę ciała, dobór tematów, tembr głosu i sposób ataku – i już można stać się super pożądanym przez kobiety samcem. Mężczyźni, którzy praktykują PUA, swój ekspercki status opisują przez liczbę pięknych kobiet, które udało im się usidlić. Najczęściej oczywiście modelek. – Wiadomo, że opisujemy techniki, które znamy z własnego doświadczenia. Ale kobiety naprawdę nie patrzą na nas, mężczyzn, oczami. Nieważne, czy jesteś gruby, chudy, wysoki czy niski, liczy się sposób zachowania – tłumaczy Perry.
 
Recepta na uwodziciela
Czego tak naprawdę uczą się faceci na takim 15-godzinnym kursie? Wszystko zaczyna się, jak wszędzie, od teorii. Kilka wykładów o inteligencji seksualnej, strukturze uwodzenia i przede wszystkim o ulubionej kategorii instruktorów PUA: o włącznikach atrakcyjności, tych małych bodźcach, które – w teorii – mają działać na kobiety niczym szampan i truskawki. Najważniejsze z „attraction switches”, pytam polskiego uwodziciela? Okazuje się na przykład, że mężczyźni powinni od początku rozmowy z kobietą kreować się na osobę troskliwą i opiekuńczą. Ta kategoria nazywa się „protection of the loved ones”. Kolejne to bycie liderem, nawet w swojej małej grupie znajomych oraz umiejętność opowiadania ciekawych historii ze swojego życia, w taki sposób, żeby dać kobiecie sygnał, że jest się osobnikiem ciekawym i popularnym. Czyli recepta na uwodziciela? Melanż niesfornego, pewnego siebie macho z kochającym mamę wrażliwym misiem. Ale Perry zdradza też swoje prywatne taktyki. Na przykład, pierwsza randka nie powinna być za długa. Najlepiej taka szybka, 15-minutowa kawa. Prawdopodobnie ze Starbucks’a, bo w restauracji pewnie by się nie zdążyło zamówić.
Instruktorzy uwodzenia zapewniają, że w PUA nie chodzi o okrutne techniki, dzięki którym można zaciągnąć do łóżka serię niewinnych dziewcząt. – W końcu i tak najważniejsza jest szczerość. Jeśli ktoś poszukuje związku, kobieta powinna to wiedzieć. Tym bardziej, jeśli zależy mu tylko na przelotnych romansach. Nasze techniki pozwalają facetom być dostrzeżonym przez kobiety – twierdzi fryzjer.
Dla kobiet, na pocieszenie, informacja, że podobne kursy istnieją też dla pań. Jest ich wprawdzie dużo mniej (czyżby dlatego, że z natury wiemy, jak uwodzić?), ale fakt, że w ogóle są, świadczy o coraz większej odwadze płci pięknej. Cztery lata temu Kim Cattrall, guru świadomych i atrakcyjnych kobiet, światu lepiej znana jako nimfomanka Samantha z serialu „Sex and the City”, wydała książkę pt. „Seksualna Inteligencja”. W pierwszych słowach książki, filmowa Sam uczy kobiety: „Jest pewien organ, który w chwili podniecenia staje się ważniejszy od innych. To mózg”. Pytanie, czy tak samo jest u mężczyzn, trzeba by już chyba zadać profesjonalnym instruktorom uwodzenia...
 
Aleksandra Kaniewska

 
 

 

Tagi: uwodzenie, podryw, czar, szkoła uwodzenia, Londyn

24-05-2012 23:55 POLISH EXPRESS

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Członkowie służb ratunkowych oraz sił zbrojnych wystawili swoje medale na e-bayu. Wycenili je na 150 do ponad 300 funtów.
Jeśli posiadamy 2 tysiące funtów w swoim budżecie, możemy stać się posiadaczami jednego ze znaków firmowych Wielkiej Brytanii – czerwonej budki telefonicznej.
Aresztowano 18-letnią matkę porzuconej pod Domem Polskim w Reading 3-tygodniowej dziewczynki.
Dwudziestu pięciu strażaków nie odważyło się wejść do płytkiego stawu w Południowym Londynie, by uratować mewę uwięzioną w plastikowej torbie.
Liczba osób, które muszą czekać powyżej 18 tygodni na podjęcie leczenia wzrosła o 27% od kiedy rządząca koalicja objęła władzę.
Na szkolnej stołówce 6-letnia dziewczynka otrzymała chleb z dżemem zamiast gorącego obiadu. Wszystko przez 4 funty zadłużenia matki.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Get Adobe Flash player
3.48
4.37
5.45


nasze galerie


Open publication - Free publishing - More nespaper

Komiks: Przygody Edzia

English Info         O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy