Get Adobe Flash player
Zaloguj się
Niedziela, 5 lutego 2012r. Imieniny: Agaty, Filipa, Justyniana
PolKwiat
martzz95
martzz95 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Na pohybel gangmasterom

22-12-2008
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 170 e-wydaniu

Dziś w XXI-wiecznej Wielkiej Brytanii wciąż ma miejsce niemal niewolniczy wyzysk. Właśnie głośny stał się przypadek pracowników fizycznych - w większości Polaków - którzy zastraszani przez gangmastera pracowali na plantacji żonkili przez całe dnie za stawkę 24 funtów.

Praca w Londynie: Nocny mściciel na ochotnika >>

Wielka Brytania: Ubić Polaka >>

Zbieracze żonkili mieszkali w zapuszczonych barakach, w salach z piętrowymi łóżkami. Zdarzało się, że w sześcioosobowym pokoju kwaterowano ośmiu robotników. Pracowali ze specjalnym czytnikiem mierzącym liczbę zebranych dziennie kwiatów. Specjalne arkusze zatrudniającej ich firmy, do których wgląd udało się uzyskać dziennikarzom „The Guardian” pokazują, że jeden pracownik zbierał dziennie od 440 (£17,60) do 1360 (£54,40) pęczków żonkili. Za jeden pęczek żonkili Timberland Homes Recruitment płaciło im 4 pensy (!). Firma potrącała im za mieszkanie, transport (starymi niespełniającymi standardów bezpieczeństwa vanami), jak i za korzystanie z ubrań ochronnych w deszczowe dni. Ci, którzy chcieli odejść z pracy byli zastraszani karą wysokości 700 funtów za ewentualne straty, które firma mogłaby ponieść w związku z tym faktem (!), jak i tym, że owa kara zostanie ściągnięta od ich rodzin w Polsce lub innych krajach pochodzenia.

800 funtów za dwa miesiące

W efekcie ich zarobki wynosiły znacznie poniżej minimalnych stawek krajowych przy dziewięciogodzinnym dniu pracy. Jeden z zatrudnianych przez Timberland Homes Recruitment Polaków, 22-letni Krzysztof Popoczny powiedział dziennikowi „The Times”: „Mieliśmy dwa kontrakty: według jednego mieliśmy mieć płacone od liczby zebranych kwiatów, według drugiego nasza stawka godzinowa miała wynosić 5,52 funta, ale nikt z nas nigdy nie zobaczył takich pieniędzy. Ja zarobiłem 800 funtów za dwa miesiące pracy, choć przed przystąpieniem do pracy spodziewałem się, że zarobię dwa razy tyle”. Jednocześnie dyrektor zatrudniającej go Timberland Homes Recruitment John Beckson twierdzi, że dokładała ona starań, by Krzysztof i inni pracownicy „mogli wrócić do domu z tak dużą kwotą pieniędzy, jak to tylko możliwe”.

W wyniku tragedii

Na szczęście Timberland Homes Recruitment w zeszłym tygodniu odebrano licencję na dostarczanie pracowników. Stało się to za sprawą Gangmasters Licensing Authority (GLA) - rządowej instytucji działającej na terytorium Wielkiej Brytanii, wydającej zezwolenia dla pośredników pracy typu „gangmaster” (innymi słowy dostawców pracy). Funkcjonariusze GLA po kilkutygodniowym dochodzeniu znaleźli bowiem liczne dowody naruszeń dokonywanych przez Timberland Homes Recruitment. Gangmasters Licensing Authority powołano do życia w 2004 roku po tym, jak 23 chińskich zbieraczy owoców morza zginęło podczas przypływu w Zatoce Morecambe w północno-zachodniej Anglii. Ofiary tragedii, w wieku od 18 do 45 lat, były nielegalnymi imigrantami z prowincji Fujian w Chinach - nieposiadającymi żadnego przygotowania do pracy, którą wykonywały. Dlatego też dziś uzyskanie licencji GLA jest konieczne, by legalnie dostarczać pracowników w sektorze rolniczym, leśnictwie komercyjnym, ogrodnictwie, przetwórstwie rybnym, zbiorze owoców morza, hodowli bydła mlecznego, pakowaniu i przetwórstwie.

Konkretnie i szczegółowo

Jeśli więc istnieje podejrzenie, że pośrednik (lub agencja pośrednictwa pracy) funkcjonuje bez takowej licencji lub posiada ją, ale narusza prawa pracowników, trzeba taki przypadek jak najszybciej zgłosić do GLA - anonimowo lub pod nazwiskiem. Jednak to w tym drugim przypadku GLA ma większe szanse na skuteczne działanie. Kontaktując się z GLA najlepiej być bardzo konkretnym, podawać jak najwięcej szczegółów typu, „co?”, „kto?”, „gdzie?”, „kiedy?” i „jak?”. Informacja typu „oni nas tu wykorzystują” nie zwiększy szans na poprawę warunków pracy ani ukaranie nieuczciwych pośredników (więcej na ten temat w ramce „Jak się skarżyć na nieuczciwego pośrednika pracy lub agencję?”). Wielu z wykorzystywanych pracowników, którym GLA pomogło, to Polacy. - O wielu przypadkach wykorzystywania polskich pracowników dowiedzieliśmy się za pośrednictwem polskiego konsulatu w Londynie - wyjaśniał na niedawnej konferencji prasowej dla polskich mediów i organizacji polonijnych Paul Whitehouse, przewodniczący GLA. Choć agencja stara się pomóc wszystkim wykorzystywanym, przyznaje, że bardzo często są nimi Polacy. Tak jak ci, którzy jeszcze do niedawna zbierali żonkile za 24 funty dziennie.

Magda Qandil

Tagi: agencje pracy, prawo, nielegalna praca, The Guardian, pośrednictwo pracy, Gangmasters Licensing Authority

16-05-2008 20:37 nick
i w ten sposob powstalo powiedzienie cheap labour, polish labour
16-05-2008 15:18 Emi Grant
to i tak nie tlumaczy tych idotow co pracuja za 24 funty dziennie.
16-05-2008 14:29 okon
ale wiesz jak to wyglada w polsce - jeden burak zarobi pare groszy, przyjedzie do wioski i bedzie sie chwalil, ze co to nie ma i gdzie to on nie byl, a pozniej tacy tepi ludzie wierza i przyjezdzaja. na miejscu okazuje sie jednak ze czar prysna i pozostaje brutalna rzeczywistosc
15-05-2008 15:24 Emi Grant
jak można być takim idiotą w czasach, gdy zewsząd biją po oczach reklamy national minimum wage po polsku i wszędzie się trąbi o tym jak się nie dać wykorzystać?
14-05-2008 11:29 okon
wyzysk byl, jest i bedzie... niestety... beda takze nastepne podobne przypadki... przeciez nadal mnostwo rodakow jak mysli o anglii to ma przed soba kraj mlekiem i miodem plynacy... paranoja

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

W samolocie lecącym do Nowego Jorku doszło do wyjątkowo napiętej sytuacji w kabinie pilotów, a o całej akcji zostało poinformowane FBI. Wszystko za sprawą pilota, który zablokował się w toalecie tuż przed podejściem do lądowania…
BBC zainteresowało się historią 18-letniego Antoniego Mere z Warszawy. Chłopak został przyjęty na Uniwersytet w Oksfordzie, ale nie miał wystarczającej sumy, aby opłacić czesne.
Kim był Stepan Bandera i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, której przewodził? Dziś część druga historii „ukraińskiego fuehrera”.
Ustępujący prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, rzutem na taśmę zdążył jeszcze pośmiertnie nadać Stepanowi Banderze tytuł bohatera narodowego. Wzbudziło to liczne protesty polskich kresowiaków. Kim był Stepan Bandera i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, której przewodził?
Jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic III Rzeszy podczas II wojny światowej był kompleks bunkrów w okolicach Kętrzyna. Tam zapadały brzemienne w skutkach decyzje dla całej ówczesnej Europy.
Nie tylko wśród historyków toczy się spór czy to, co wydarzyło się 17 stycznia 1945 roku należy określać jako wyzwolenie Warszawy.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

3.18
4.19
5.05

nasze galerie


  Pasaż finansowy

Tanie i szybkie ubezpieczenie samochodu >>

Odszkodowania wypadkowe. Pomoc porady >>

Ubezpieczenia na motocykle ukUbezpieczenie na motocykle Darmowa ochrona z RAC>>

Ubezpieczenie na życie
od £5 na miesiąc ASDA >>

 

Open publication - Free publishing - More news

Komiks: Przygody Edzia

English Info     O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy