Mundial 2010 w RPA można oglądać w domu, w sklepie, podczas jazdy pociągiem, na urlopie w Egipcie. Najtrudniej jest chyba wcale go nie oglądać...
Właśnie zaczął się czas przez mężczyzn wyczekiwany z drżeniem serca, a przez kobiety witany grymasem znudzenia: kolejne Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Na Wyspach, gdzie piłkę nożną każdy Anglik studiuje gorliwie od dziecięcia, mecze oglądać można wszędzie. Nawet podczas zakupów w Tesco. W części z ekspozycją telewizorów tłoczą się grupki mężczyzn popijających piwo i zagryzających bułką, podczas gdy ich narzeczone i dziewczyny w pocie czoła zapełniają kosze . Lokalne menu mundialowe? – kiełbaski, chipsy, piwo, a dla kobiet na osłodę Pimms (słodki napój alkoholowy z dodatkiem toniku, lemoniady, ogórków i truskawek). Jedna z sieci handlowych od początku zawodów wprowadziła nawet serię przecenionych „personalnych lodówek na piwo”, które reklamowane są jako najpotrzebniejszy element wyposażenia wnętrz na sezon letnio-mundialowy.
Brazylijska mekka
Londyn, jak wiadomo, pubami stoi. Jeśli już więc musimy uczestniczyć w tym południowo-afrykańskim szaleństwie, dlaczego nie dać się ogłuszyć wuwuzelom poza domem? Niektórzy fani piłki mają nawet ciekawy sposób. – Każdy mecz staram się oglądać w innym etnicznie miejscu, żeby zobaczyć, jak emocjonują się ludzie z różnych krajów. Do tego lokalne drinki i jedzenie i mecz ma zupełnie inny wymiar – opowiada James, 30-letni analityk giełdowy. To on zaprasza mnie do Favela Chic, modnego klubu we wschodnim Londynie, tanecznej mekki dla Brazylijczyków z całego miasta. O ile ciekawiej ogląda się mecz Brazylia-Wybrzeże Kości Słoniowej, kiedy egzotyczny zespół przygrywa w rytm samby, a kibice zagrzewają piłkarzy do walki po portugalsku.
Kulturowo i etnicznie
Jeśli więc mundial, to kulturowo i etnicznie. Przy portugalskiej caldo verde, hiszpańskim gazpacho, czy niemieckich kiełbaskach. Ciekawe miejsca do oglądania meczów:
• Dla antymundialowców, indonezyjsko-malezyjska restauracja „Suka” w dzielnicy Marylebone przygotowała „menu antypiłkarskiego buntownika”. Mecze, w których gra Anglia, są transmitowane na tarasie.
• Z kolei w gastropubie „Paradise by Way of Kensal Green” mecze ogląda się przy wtórze The Cuban Brothers, a najświeższych komentarzy dostarczają komicy.
• Dla wielbicieli tortilli i meksykańskich klimatów idealna będzie knajpka „Green & Red”. Właściciele obiecują, że kibice wygranej drużyny będą pić na ich koszt! (nie gwarantujemy).
• Ci, którzy kibicują naszym zachodnim sąsiadom, powinni skierować się do „Bavarian Beerhouse” niedaleko Old Street we wschodnim Londynie. Bilet wstępu to 5 funtów, w cenie jedno darmowe piwo i towarzystwo pięknych bawarskich kelnerek. A po meczu słynne Eurotrash DJ Party.
Aleksandra Kaniewska / Fot. Getty Images
Tagi: Mundial 2010, RPA, piłka nożna, sport, telewizja
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
W fabryce stali w Kent pojawiła się groźba zwolnień w wyniku zamknięcia zakładu. W tym miesiącu pracownicy, wśród których jest wielu Polaków nie dostali swoich pensji. Niewłaściwe zarządzanie odpadami przez mieszkańców Wielkiej Brytanii nie będzie już surowo karane. Rząd postanowił zmniejszyć kary za „niewinne pomyłki” związane z wystawianiem śmieci w niewłaściwe dni i przepełnieniem pojemników. Choć brytyjskie media bez ustanku trąbią o kryzysie, a ludzie narzekają na ciągłe zaciskanie pasa, wydatki Brytyjczyków wcale nie wskazują, żeby odmawiali sobie przyjemności, które mocno obiążąją ich domowe budżety. Adresy sklepów Primarka w Londynie. Minister edukacji, Michael Gove uważa, że w brytyjskich szkołach należy wprowadzić zmiany. Uczniowie powinni więcej czasu spędzać w szkołach, a ich wakacje muszą zostać skrócone. Parlamentarna komisja orzekła, że rządowe wytyczne dotyczące alkoholu wymagają weryfikacji, a mieszkańcy Wielkiej Brytanii w ramach dbałości o zdrowie powinni stronić od alkoholu przynajmniej dwa razy w tygodniu.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
3.18 zł
4.19 zł
5.05 zł| Pasaż finansowy | |