Zaloguj się
Piątek, 3 września 2010r. Imieniny: Joachima, Liliany, Szymona
felicjan123
felicjan123 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Narkotyki w puszkach

16-06-2008
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 175 e-wydaniu

Trzech Polaków zostało aresztowanych za handel narkotykami przemyconymi najprawdopodobniej z Polski. Londyńska policja mówi o likwidacji dużej sieci dilerów.


Do zatrzymania doszło w zachodniej dzielnicy Londynu - Ealing. Mieszka tu bardzo wielu emigrantów z Polski, jeszcze od lat powojennych. Wieczorem, 9 czerwca, oddział policji do spraw walki z przestępczością narkotykową prowadził obserwację jednego z domów. Pierwszym z zatrzymanych był 29-latek. Mężczyzna wszedł na teren posesji, a po chwili ją opuścił. Znaleziono przy nim niewielką ilość marihuany oraz ok. 200 tabletek ecstasy. Funkcjonariusze przeszukali również samochód oraz kierowcę, z którym przyjechał pierwszy zatrzymany. Przy 31-letnim mężczyźnie znaleziono kilka torebek polskiej amfetaminy. W mieszkaniach obu zatrzymanych odkryto kolejne 300 tabletek ecstasy, 3 kilogramy marihuany oraz 600 kartoników nasączonych roztworem LSD-25. Funkcjonariusze znaleźli również siedem puszek, które zgodnie z napisami na etykietach zawierać miały polskie jedzenie. Okazało się, że również zawierają narkotyki: amfetaminę oraz ecstasy. W jednym z domów zatrzymano trzeciego mężczyznę. Na terenie jego posesji znaleziono następne kilkadziesiąt puszek, w których przemycono stymulanty. W sumie policja zarekwirowała ponad 18 kg nielegalnych substancji - 20 tysięcy tabletek ecstasy i 10 kg soli amfetaminy o wysokiej jakości. Polacy zostali osadzeni w areszcie na południu Londynu. Policja nie ma wątpliwości, że udało się jej zlikwidować jedną z większych sieci narkotykowych.

Zeszłotygodniowe zatrzymanie przemytników to nie pierwszy taki przypadek z udziałem Polaków na Wyspach i nie po raz pierwszy odkryto działania prowadzone na tak dużą skalę. Dotychczas największy jednorazowy przemyt nielegalnej substancji dotyczył 33-latka, kierowcy ciężarówki, który w zeszłym roku próbował wwieźć do Wielkiej Brytanii prawie 100 kg haszyszu (żywicy konopnej). Został za to skazany na 4 lata pozbawienia wolności. Polacy zatrzymani na Ealingu powinni liczyć się z większymi konsekwencjami, ponieważ amfetamina i ecstasy klasyfikowane są w brytyjskim prawie wyżej od marihuany i haszyszu, które uważa się za relatywnie mniej groźne dla zdrowia ich użytkowników. Również w 2007 roku Polacy brali udział w przemycie heroiny z Turcji do Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że w ciągu 4 lat zaopatrzyli brytyjski rynek w pół tony tego narkotyku. Oprócz tego przemycali również polską amfetaminę i marihuanę. W tej sprawie skazano w polskim sądzie grupę dwudziestu osób.

Oprócz popularnych na Wyspach tabletek ecstasy oraz wręcz powszechnej marihuany Polacy wyspecjalizowali się w przemycie i rozprowadzaniu amfetaminy. Swoista polska specjalność nie była do tej pory tak popularna, a najczęściej używanym narkotykiem powodującym podobne efekty była w Wielkiej Brytanii kokaina - znacznie droższa, ponieważ przemycana z krajów Ameryki Środkowej. W 2003 roku Europejskie Centrum ds. Walki z Narkotykami i Uzależnieniami Narkotykowymi (EMCDDA) w Lizbonie opublikowało raport, z którego wynika, że aż 11 proc. Brytyjczyków miało kontakt z amfetaminą.

Magda Qandil
m.qandil@polishexpress.co.uk

© Fortis Media Limited 2004-2010

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Tagi: narkotyki, przemyt, handel, aresztowanie, londyn, wielka brytania

03-09-2010 16:57 POLISH EXPRESS
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Niedawno premier David Cameron wypowiedział wojnę oszustom wyłudzającym nienależące się im zasiłki społeczne. Premier wielokrotnie wspominał, że podczas swojej kadencji zajmie procederem wyłudzania zasiłków, skoro ten kosztuje brytyjskiego podatnika około 5,2 miliarda funtów rocznie.
Pierwsze dni w szkole - każdy z nas pamięta te chwile. Dla każdego było to ogromne wydarzenie, radość przeplatała się z dziecięcymi obawami. Wiążemy z nim zarówno dobre, jak i złe wspomnienia. Teraz, będąc rodzicami doświadczamy podobnych emocji. Dodatkowo potęgowanych tym, że nasze dziecko podejmuje naukę w innym kraju, spotka się z obcym językiem, inną obyczajowością oraz organizacją szkoły.
Z każdym dniem zwiększa się liczba Polaków, którzy żyją w skrajnej nędzy na angielskich ulicach. Thames Reach, czyli jedna z największych organizacji charytatywnych na Wyspach, która zajmuje się sprawami bezdomnych emigrantów alarmuje, że na ulicach miast Wielkiej Brytanii rośnie liczba ludzi pochodzących z Europy Wschodniej.
Brytyjska agencja turystyczna VisitBritain zamieściła w Internecie zbiór wskazówek i porad, które mają pomóc właścicielom hoteli, pubów i taksówek w uniknięciu kulturowego faux-pas.
Media w Wielkiej Brytanii, szczególnie te w wersji papierowej, nie przykładają dużej wagi do szczegółów, których przeinaczenie może doprowadzić do zbudowania w umysłach młodych ludzi spaczonego obrazu historii.
Dzieci to nasze największe skarby, którym chcemy dać wszystko to, co najlepsze. Często właśnie ta myśl skłania nas do emigracji. A jednak problem dzieci rodziców, którzy emigrują jest spychany na margines wszelkich dyskusji i rozmów.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

3.09
3.96
4.76

nasze galerie

Komiks: Przygody Edzia

O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Polish newspaper England UK     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS