Zaloguj się
Piątek, 25 maja 2012r. Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
PolKwiat
MadAngel
MadAngel to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Ostatni lot oficerów

29-01-2008

W katastrofie wojskowego samolotu transportowego CASA C-295M, który wieczorem 23 stycznia rozbił się w okolicach Mirosławca zginęło 20 osób.

&n

nbsp;

W katastrofie wojskowego samolotu transportowego CASA C-295M, który wieczorem
23 stycznia rozbił się w okolicach Mirosławca zginęło 20 osób.
 
Odnaleziono już tzw. czarną skrzynkę, która pozwoli na zbadanie przyczyny katastrofy. Maszyną lecieli z Warszawy oficerowie - uczestnicy konferencji „Bezpieczeństwo lotów”. Ofiary to 4 członków załogi i 16 pasażerów; wśród nich dowódca 1. Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie - gen. bryg. pilot Andrzej Andrzejewski i dowódca 12. Bazy Lotniczej w Mirosławcu
- płk pilot Jerzy Piłat.
 
Hipotezy
CASA C - 295M rozbiła się w środę 23 bm. o godzinie 19.07 w czasie podchodzenia do lądowania w 12. Bazie Lotniczej. Maszyna spadła na zalesiony teren ok. 800 metrów od pasa startowego. Przyczyny wypadku nadal nie są znane. Wśród możliwych scenariuszy pojawiają się - jak zawsze - hipotezy dotyczące złych warunków atmosferycznych, usterki technicznej lub błędu pilota. Jak poinformował rzecznik sił powietrznych ppłk Wiesław Grzegorzewski, stosowana w tym typie samolotu „czarna skrzynka” rejestruje ponad 100 parametrów lotu. - Jest tak zbudowana, że wytrzymuje wstrząsy
i pożar, bardzo rzadko ulega takim uszkodzeniom, które uniemożliwiają odczyt. Mamy narzędzia, by szybko odtworzyć zarejestrowane dane. Więcej czasu zajmuje połączenie parametrów z dokładnym umiejscowieniem samolotu w danej chwili, co dopiero daje pełny obraz sytuacji - powiedział. Na miejscu tragedii cały czas pracuje Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, której przewodniczy płk Zbigniew Drozdowski. Są też wojskowi prokuratorzy. Do odwołania, decyzją dowódcy sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika, zawieszono loty CASA-mi.
 
Niesprawny system?
Dowódca sił powietrznych gen. broni Andrzej Błasik zapewnił, że w momencie katastrofy warunki pogodowe były wprawdzie trudne, ale pozwalały na lądowanie. Według niego, choć nie działał system naprowadzania ILS, do lądowania wystarczał system naprowadzania radarowego, z którego korzystała załoga. Generał wyjaśnił, że ILS był wyłączony, ponieważ nie został jeszcze skalibrowany i dopuszczony do użytku. Błasik odniósł się też do informacji, że pilot słabo widzi pas startowy. Wyjaśnił, że gdy samolot podchodził do lądowania po raz pierwszy, oświetlenie lotniska było włączone i ustawione tylko na część mocy, którą potem zwiększono na życzenie pilota. Rzecznik 12. Bazy Lotniczej, major Bogdan Ziółkowski pytany o to, czy do Mirosławca przybyli już przedstawiciele producenta transportowego samolotu hiszpańskich zakładów lotniczych EADS CASA, którzy mają pomóc w śledztwie, powiedział, że „jeszcze ich nie ma”. Ziółkowski dodał, że szczątki rozbitego samolotu zostaną przetransportowane z miejsca katastrofy do hangaru na szczegółowe oględziny dopiero po zakończeniu pracy prokuratorów. Mjr Ziółkowski nie powiedział jednak, kiedy dokładnie może to nastąpić.
 
Bez szans
Samolot odbywał lot po zaplanowanej trasie: Warszawa - Powidz - Poznań - Krzesiny - Mirosławiec - Świdwin - Kraków. CASA należała do 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego z Krakowa. Jak ocenił rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak, akcja poszukiwawczo-ratownicza była trudna.
- Było ciemno, to obszar zalesiony. Szczątki samolotu rozrzucone są w odległości kilkudziesięciu metrów - relacjonował Frątczak. Miejsce katastrofy odwiedził prezydent Lech Kaczyński, premier Donald Tusk, szef MON Bogdan Klich, przedstawiciele prezydenta: minister w jego kancelarii Michał Kamiński oraz szef Gabinetu Prezydenta Maciej Łopiński, a także wiceszef BBN gen. Roman Polko oraz szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor i dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik. Szef rządu ocenił, że wszystkie służby po wypadku pracowały „bez zarzutu”. - Niestety, choć to przykre, musimy stwierdzić, że starania wszystkich i tak nie miały szans powodzenia. Wszystko wskazuje na to, że żadne działania nie mogły zapobiec najgorszemu, czyli śmierci tych osób - dodał.
 
Brak koordynacji?
W mediach pojawiły się informacje o trudnościach w działaniu na linii służb cywilnych i wojskowych. Dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Roman Pałka zapowiedział, że złoży na ręce wojewody zachodniopomorskiego oficjalne pismo w sprawie katastrofy. - Chcę poinformować wojewodę o zaistniałej sytuacji dotyczącej systemu powiadamiania służb ratunkowych - powiedział Pałka. Odmówił szczegółowych informacji w tej sprawie. Jak poinformowano w komendzie straży pożarnej w Wałczu, zgłoszenie o wypadku straż otrzymała ok. godz. 19.30. Wojsko - jak podkreśla MON - nie ma obowiązku informowania cywilnych służb ratowniczych
o wypadkach, może poprosić o wsparcie, ale nie musi, jeżeli uzna, że może opanować sytuację we własnym zakresie. Służby prasowe Sztabu Generalnego Wojska Polskiego zapewniają, że bezpośrednio po katastrofie, ok. godz. 19.20, powiadomiono o niej najbliższy szpital, który mieści się w miejscowości Wałcz. Jak podkreślono, na miejsce tragedii o godzinie 19.25 przyjechały dwie wojskowe karetki, zaś o 19.50 trzy karetki ze szpitala w Wałczu.
 
Do dnia wypadku na wyposażeniu Sił Powietrznych znajdowało się 10 samolotów transportowych typu CASA C-295M. Transportowce te wykorzystywane są obecnie m.in. do „przerzutu” żołnierzy w rejon prowadzonych przez wojsko misji. Mogą służyć także m.in. do przewozu ładunków i pojazdów, transportu spadochroniarzy oraz operacji ich zrzutu, dostarczania ładunków z powietrza czy ewakuacji rannych.
25-05-2012 00:09 POLISH EXPRESS

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Życie na Wyspach bywa odmienne od tego, które sobie wyobraziliśmy: czasami jest monotonne, czasami nieco samotne, a czasami mało satysfakcjonujące zarówno pod względem finansów, jak i ambicji zawodowych. Wprowadzenie zmian staje się koniecznością, ale żeby owe zmiany były na lepsze musimy się najpierw zastanowić co chcemy osiągnąć.
25 maja zapraszamy wszystkie Mamy na darmowe badanie do Zielonej Przychodni w Londynie.
Budynek w pobliżu stacji metra South Kensington, w którym mieści się polski klub wraz z restauracją i barem, które stanowią centrum życia społecznego i towarzyskiego polskich imigrantów, może zostać zlikwidowany.
Ze względu na liczne apele naszych czytelników, dotyczące poszerzenia spektrum informacyjnego „Polish Express”, postanowiliśmy zwiększyć swój zasięg o jedno z największych miast w Wielkiej Brytanii - Birmingham.
Eric Pickles, brytyjski minister ds. społeczności i samorządów lokalnych, oznajmił, że to niedopuszczalne, żeby dzieci imigrantów, które kończą szkołę w Wielkiej Brytanii, nie potrafiły rozmawiać w tym języku, a taka sytuacja zdarza się coraz częściej.
23 marca w Reading zaginęła 15-letnia Sandra Klepczyńska. Jej matka mimo wielokrotnych próśb o pomoc, spotkała się z małą aktywnością ze strony policji, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do naszych Czytelników.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Get Adobe Flash player
3.48
4.37
5.45


nasze galerie


Open publication - Free publishing - More nespaper

Komiks: Przygody Edzia

English Info         O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek w pracy     Polski Londyn     Laif     Polacy w uk     Panorama Magazine     Polska Plus     Praca w Londynie     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy