6 września tysiące pracowników londyńskiego metra rozpocznie serię czterech jednodobowych strajków w proteście przeciwko planowanej redukcji zatrudnienia.
Według związków zawodowych (RMT) w akcjach strajkowych weźmie udział ok. 10 tys. zatrudnionych - od maszynistów po personel stacji metra, w tym kas biletowych. Sekretarz generalny RMT Bob Crow powiedział, że planowane redukcje są nie do przyjęcia. Związki wyrażają przekonanie, że likwidacja 800 etatów i ograniczenie czasu pracy kas biletowych sprawi, że sieć metra stanie się mniej bezpieczna dla użytkowników. Zarząd londyńskiego metra jest zdania, że redukcja zatrudnienia jest niezbędna, ponieważ pasażerowie coraz częściej kupują bilety online lub w automatach, a nie w kasach na stacji. Zdaniem zarządu zmniejszenie zatrudnienia nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo. - Nasze stacje będą w dalszym ciągu mieć pełną obsadę przez cały czas działania - powiedział dyrektor strategiczny londyńskiej kolejki podziemnej Richard Parry. Eksperci szacują, że każdy dzień strajku pracowników metra będzie kosztował Londyn 48 mln funtów! Kolejne akcje strajkowe planowane są na 3 października, 2 i 28 listopada.
Fot. Getty Images
Tagi: metro, Londyn, strajk, komunikacja
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
W fabryce stali w Kent pojawiła się groźba zwolnień w wyniku zamknięcia zakładu. W tym miesiącu pracownicy, wśród których jest wielu Polaków nie dostali swoich pensji. Niewłaściwe zarządzanie odpadami przez mieszkańców Wielkiej Brytanii nie będzie już surowo karane. Rząd postanowił zmniejszyć kary za „niewinne pomyłki” związane z wystawianiem śmieci w niewłaściwe dni i przepełnieniem pojemników. Choć brytyjskie media bez ustanku trąbią o kryzysie, a ludzie narzekają na ciągłe zaciskanie pasa, wydatki Brytyjczyków wcale nie wskazują, żeby odmawiali sobie przyjemności, które mocno obiążąją ich domowe budżety. Adresy sklepów Primarka w Londynie. Minister edukacji, Michael Gove uważa, że w brytyjskich szkołach należy wprowadzić zmiany. Uczniowie powinni więcej czasu spędzać w szkołach, a ich wakacje muszą zostać skrócone. Parlamentarna komisja orzekła, że rządowe wytyczne dotyczące alkoholu wymagają weryfikacji, a mieszkańcy Wielkiej Brytanii w ramach dbałości o zdrowie powinni stronić od alkoholu przynajmniej dwa razy w tygodniu.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
3.18 zł
4.19 zł
5.05 zł| Pasaż finansowy | |