Roman Giertych mógłby tego nie przeżyć. Polak Łukasz Konieczka prowadzi w Londynie poradnię dla młodych gejów i lesbijek. Nie tylko udziela im życiowych rad, ale zabiera na imprezy i weekendowe wycieczki, a wszystko za państwowe pieniądze. W Polsce byłoby to niemożliwe.
Harry Potter płaci gejom! >>
Pisarz tępi homofobię >>
Dzwoni telefon. Młody chłopak mówi zaniepokojonym głosem, że dzieje się z nim coś złego. Bardziej od koleżanek podobają mu się koledzy i chce się dowiedzieć, czy jest homoseksualistą. Po krótkiej rozmowie nastolatek trafia na spotkanie z polskim pedagogiem. - Proszę nie myśleć, że zamierzamy tutaj kogokolwiek leczyć - zastrzega Łukasz, który w dzielnicy Kilburn prowadzi centrum Drop In dla ludzi o odmiennej orientacji seksualnej. - Tłumaczymy, że nie mają powodów do niepokoju. Bycie gejem to nie wstyd - mówi.
Łukasz wie, co mówi. Sam deklaruje, że jest gejem i od zawsze podobali mu się mężczyźni. Ale ujawnił się dopiero na studiach, bo wcześniej mógł zostać odrzucony przez rówieśników. Podobne obawy mają setki ludzi, którzy dzwonią do Łukasza pod bezpłatną linię wsparcia. Młodego człowieka może przerażać złudzenie, że to on jeden w szkole jest odmiennej orientacji seksualnej i zostanie z tego powodu odrzucony przez środowisko. Statystyki pokazują, że osoby homoseksualne stanowią aż 10 procent społeczeństwa, więc jest duże prawdopodobieństwo, że nawet koledzy z klasy mogą borykać się z podobnymi rozterkami. - Ważne, by pokazać im, że nie są sami - zastrzega.
Łukasz jest w swojej pracy człowiekiem-orkiestrą. Udziela indywidualnych porad, prowadzi telefoniczną linię wsparcia, zajęcia grupowe, a nawet odwiedza szkoły i udziela tam lekcji na temat wychowania seksualnego. Aby integrować odwiedzającą jego centrum młodzież, w ostatni weekend pojechali na dwudniowy rejs statkiem. Wszystko za pieniądze lokalnego councilu, który zatrudnia Łukasza i daje spore pieniądze na działalność ośrodka.
Jak nasz bohater znalazł tak interesujące zajęcie? - Zaczęło się od ogłoszenia w Guardianie - relacjonuje. - Council gminy Brent poszukiwał osoby do prowadzenia ośrodka dla gejów i lesbijek, jakie istnieją w każdym zakątku Londynu. Od razu pomyślałem, że to coś dla mnie - wspomina.
Tomasz Ziemba
Więcej w papierowym wydaniu Polish Express
Harry Potter płaci gejom! >>
Pisarz tępi homofobię >>
Tagi: homoseksualista, Giertych, Brent
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
| Oferty sponsorowane | ||
|
|
||
|
|
|
|
Członkowie służb ratunkowych oraz sił zbrojnych wystawili swoje medale na e-bayu. Wycenili je na 150 do ponad 300 funtów. Jeśli posiadamy 2 tysiące funtów w swoim budżecie, możemy stać się posiadaczami jednego ze znaków firmowych Wielkiej Brytanii – czerwonej budki telefonicznej. Aresztowano 18-letnią matkę porzuconej pod Domem Polskim w Reading 3-tygodniowej dziewczynki. Dwudziestu pięciu strażaków nie odważyło się wejść do płytkiego stawu w Południowym Londynie, by uratować mewę uwięzioną w plastikowej torbie. Liczba osób, które muszą czekać powyżej 18 tygodni na podjęcie leczenia wzrosła o 27% od kiedy rządząca koalicja objęła władzę. Na szkolnej stołówce 6-letnia dziewczynka otrzymała chleb z dżemem zamiast gorącego obiadu. Wszystko przez 4 funty zadłużenia matki.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.
3.48 zł
4.37 zł
5.45 zł| Pasaż finansowy | |