Zaloguj się
Piątek, 3 września 2010r. Imieniny: Joachima, Liliany, Szymona
felicjan123
felicjan123 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Zero picia w Londynie?

13-05-2008
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 170 e-wydaniu

Nowy burmistrz Londynu Boris Johnson, zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami, wprowadza zakaz spożywania alkoholu w środkach masowej komunikacji oraz na dworcach.

Pierwszy zakaz >>

Nietypowe poglądy Davida Camerona >>

Słusznie, bo czas po temu najwyższy – picie alkoholu od kilku lat jest jednym z najpoważniejszych problemów społecznych na Wyspach. Sprawcami większości przestępstw w miejscach publicznych coraz częściej jest młodzież, dzieci, a nawet kobiety pod wpływem tej substancji. W Wielkiej Brytanii 8 milionów dorosłych obywateli, czyli 1/4 populacji powyżej 18 roku życia ma problemy alkoholowe, natomiast 1/3 pije alkohol częściej, niż raz w tygodniu. Co trzeci pracownik przychodzi do pracy na kacu, a co 10 pije przy biurku. Najgorsze jest jednak to, że w sukurs dorosłym idą nieletni. Prawie 25 proc. dzieci w wieku 12-16 lat, pije alkohol trzy razy w tygodniu. W grupie wiekowej od 11 do 13 lat 40 procent dzieci, jeszcze dwa lata temu wypijało w ciągu roku 93 piwa, a w ub. roku już 163 – wynika z raportu, który przedstawił The Institute of Alcohol Studies. Sporym powodzeniem w tej grupie wiekowej cieszą się też gotowe, butelkowane drinki na bazie wódki i spirytusu – dwa lata temu brytyjskie dzieci wypijały 130 drinków rocznie, a w ubiegłym roku już 150.

W grupie wiekowej 14-17 lat pije się naprawdę nie na żarty. Dwa lata temu, 40 procent młodych wypijało 284 piwa na głowę, a w ub. roku już prawie dwa razy tyle. Wśród kolejnych przedziałów wiekowych procent pijących jest większy, ale wypada mniej na głowę, średnio o 20 piw i drinków (18-21 lat). Granica wieku przesuwa się w dół, ponieważ na początku lat 80. grupą najintensywniej spożywającą alkohol w UK była młodzież w wieku 18-24 lat.

Rządowe zniechęcanie

Rząd Gordona Browna zastanawia się, jak zniechęcić dzieci i młodzież do picia. Dotychczasowe akcje nie na wiele się zdają i nawet specjalne spoty w telewizji ostrzegające przed piciem odnoszą odwrotny skutek, bo młodzież odbiera je opacznie. Minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith oskarża media o propagowanie „ostrego” picia. Choć próbowała wielokrotnie wywrzeć presję na stacje telewizyjne, jej monity pozostały bez odpowiedzi.
Boris Johnson, świeżo upieczony burmistrz Londynu, od początku swojej kampanii wyborczej zapowiadał, że zrobi porządek z pijaństwem i narkomanią. Wzorem burmistrza Nowego Jorku chce wyplenić drobną, najbardziej dokuczliwą przestępczość, bowiem jej wzrost z kolei związany jest nieodłącznie z alkoholem i narkotykami. Szybkie ściganie i karanie spożywania alkoholu w miejscach publicznych ma być remedium na patologię społeczną. Londyńczycy dość już mają zaczepiania przez pijanych wyrostków w nocnych autobusach, pociągach czy metrze.

Zniechęcanie po londyńsku

Zakaz picia alkoholu w środkach masowej komunikacji, na przystankach, stacjach, itp. wchodzi w życie 1 czerwca br. Do tej pory spożywanie trunków w metrze, autobusach czy pociągach nie było zakazane. Osoba pijąca tam alkohol, jeśli zachowywała się spokojnie, nie ponosiła żadnych konsekwencji. Od 1 czerwca jednak nawet najspokojniejsze zachowanie może nie pomóc. Pracownicy metra i innych środków transportu będą konfiskować alkohol i zawiadamiać policję. Jest jednak pewien problem – personel nie posiada uprawnień policyjnych, więc ani konfiskat, ani zatrzymań dokonywać nie może. Potwierdza to zresztą rzecznik Związku Zawodowego Pracowników Transportu, Val Shawcross: – Te przepisy będą bardzo trudne do wyegzekwowania. Jak burmistrz może oczekiwać, że nieprzeszkoleni pracownicy metra czy kierowcy autobusów będą konfiskować alkohol, że zastąpią policję?

Follow PolishExpress on TwitterDołącz do Polish Express na Twitterze!

 

Polish Express na FacebookZostań fanem tygodnika Polish Express

Będzie, jak było

Wniosek z tego, że będzie tak, jak przed wejściem przepisów w życie, to znaczy personel będzie powiadamiał policję i ta podejmować będzie stosowne interwencje. Policjanci natomiast witają z zadowoleniem nowe regulacje prawne. Ich zdaniem już sam fakt, że takie regulacje istnieją, sprawi, że wiele osób zrezygnuje z picia w metrze, czy autobusie. Jednak wielu przeciętnych londyńczyków uważa, że nowe prawo pozostanie martwym podobnie, jak zakaz picia w miejscach publicznych. Zakaz obowiązuje od przeszło roku, a mało kto kryje się z piciem alkoholu na oczach innych. Pije się w parkach, na ulicach, cmentarzach, a policja reaguje rzadko lub w ogóle. Najczęściej wtedy, kiedy dochodzi do burd i bijatyk.

Kobiety piją po męsku

Tymczasem pojawił się kolejny problem, który przybiera rozmiary plagi – pijące i awanturujące się kobiety. Co ósma ma problem alkoholowy, a co czwarta pije alkohol co najmniej raz w tygodniu. To jednak jeszcze nic. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba kobiet aresztowanych za pijaństwo, zakłócanie spokoju publicznego i obraźliwe zachowanie w stosunku do osób trzecich wzrosła aż o tysiąc procent!
Wzrastająca liczba tego typu przypadków martwi komendantów policji w poszczególnych miastach. Większość z nich uważa, że przyczyną są różnego rodzaju promocje alkoholu w pubach i klubach polegające na tym, że o określonych godzinach alkohol jest podawany po niższej cenie lub co drugi drink dla kobiet jest gratis. Ponadto kobiety coraz częściej naśladują agresywne zachowanie młodych mężczyzn po alkoholu, stąd mnożące się m.in. akty wandalizmu.
Policjanci z West Midlands twierdzą, że podwyżka cen alkoholu, do której doszło przed dwoma miesiącami nie na wiele się zdała. Wbrew przewidywaniom marże wcale nie poszły do góry. Dzięki promocjom stosowanym nie tylko w pubach, lecz również w sklepach, a głównie hipermarketach, tani alkohol nadal płynie wartkim strumieniem do gardeł Brytyjczyków i Brytyjek. Dane z 52 okręgowych komend policji w Wielkiej Brytanii nie pozostawiają złudzeń. W 27 regionach liczba aresztowań w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosła o 53 procent – z 3847 w 2003/4, do 5891 w 2007/8. Region, w którym zanotowano największą dynamikę wzrostu, to West Midlands, gdzie liczba ta wzrosła o 1138 procent oraz w Gwent – 578 procent. Michael Craigh, szef policji w Northcumbria, gdzie liczba aresztowanych kobiet skoczyła w ciągu pięciu lat z 1,414 na 2,101 uważa, że należy koniecznie skończyć z reklamami alkoholu oraz promocyjnymi cenami w sklepach i pubach.

Pierwszy zakaz >>

Nietypowe poglądy Davida Camerona >>

Janusz Młynarski
j.mlynarski@polishexpress.co.uk

© Fortis Media Limited 2004-2010

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Tagi: Gordon Brown, Boris Johnson, zakaz spożywania alkoholu, The Institute of Alcohol Studies, alkoholizm nieletnich, alkoholizm wśród młodzieży

14-05-2008 11:41 piwosz
bardzo dobry zakaz, skoncza sie dobre czasy dla gowniarzy, ktorzy paradowali z piwami czy mocniejszymi trunkami po metrze i autobusach. na pewno zakaz spozywania alkoholu w srodkach komunikacji miejskiej wplynie na zmniejszenie przestepczosci i poprawi bezpieczenstwo podroznych, czyli nas... piatka dla borysa

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

- Przyszłam do pani, ponieważ jestem osobą bardzo nerwową, źle sypiam i nie jestem po prostu szczęśliwa. Nic mi się nigdy w życiu nie udaje, jeśli założę sobie jakiś plan, to najczęściej kończy się on poczuciem rozczarowania. Nie znoszę swojej pracy, moje małżeństwo jakby się wypaliło, nie widzę sensu i celu, nie wiem, czego szukam, ale czuję, że już dłużej tak być nie może. Proszę o pomoc.
Zdarza się, że pacjenci przychodzą do mnie nie tylko z prośbą o pomoc w rozwiązaniu jakiegoś problemu, ale także z prośbą o analizę ich snów. Trudno im czasem zinterpretować powtarzający się sen, zrozumieć jego przeslanie czy informację w nim zawartą. Informacje wypływającą z umysłu podświadomego.
Moim problemem jest ogromna niepewność i brak akceptacji siebie. Mam problem w relacjach międzyludzkich. Nie jestem asertywna, raczej uległa, a to rujnuje mi życie.
Zdarzyło mi się niedawno być uczestnikiem seminarium z osobistego rozwoju w Londynie - fantastyczne doświadczenie! Dużo zabawy i humoru, a jednocześnie wnikliwa analiza własnego wnętrza.
O tym, że z PETĄ nie należy zadzierać wie niejedna gwiazda i niejeden projektant mody.
Wzbudzające grozę skandale pedofilskie wstrząsnęły ostatnio Polską. Są tak oburzające i liczne, że być może staną się nawet początkiem ostatecznej laicyzacji społeczeństwa.
 << Poprzednia
Strona:  
REKLAMA

3.09
3.96
4.76

nasze galerie

Zakupy przez Internet
Zwroty podatku
EuroTax

Finanse
Kredyty hipoteczne
Lokaty i inwestycje
Kredyt CitiBank

Ubezpieczenia samochodowe
DirectLine

ASDA ubezpieczenia
Experian auto-check

 

Telefonia
Skype

Nauka angielskiego
ESKK-ucz się bez wychodzenia z domu!


Podróże
TravelPlanet


Prezenty
Euroflorist-wyślij kwiaty
 

Komiks: Przygody Edzia

O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Polish newspaper England UK     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS