Brytyjskie media postawiły kropkę nad przysłowiowym „i” w głośnej sprawie Jakuba Tomczaka. Jego winę w oczach Anglików przypieczętowała niedawna śmierć 52-letniej, domniemanej ofiary Polaka.
Przypomnijmy, wszystko zaczęło się latem 2006 roku. 21-letni wówczas Tomczak, student prawa na Uniwersytecie Poznańskim postanowił wyjechać z kraju do Exeter na czas wakacji, by podreperować nieco domowy budżet. W Anglii zamieszkał razem z siostrą i znajomymi. Pracę otrzymał jako portier w miejscowym hotelu. Wieczór 22 lipca. Wraz z grupą przyjaciół Polak postanowił zabawić się na dyskotece. Do domu wrócił jednak sam gdyż poszedł kupić sobie papierosy. Przed zaśnięciem zdążył porozmawiać jeszcze z siostrą. Wraz z nadejściem jesieni Tomczak wrócił do kraju. Po kilku tygodniach okazało się, że tej samej nocy, kiedy Polak bawił się ze znajomymi doszło do napaści i gwałtu na 48-letniej Jane H. Brytyjska policja postępując zgodnie z przepisami poprosiła Tomczaka, którego postać uwieczniły kamery telewizji przemysłowej zamontowane w pobliżu miejsca zbrodni, o poddanie się badaniom DNA. Z tej próby student prawa wyszedł zwycięsko, gorzej było z następną. Funkcjonariusze z Wysp uznali bowiem pierwszy test za wadliwy i dokonali następnego. Doprowadził on do wydania za Jakubem europejskiego nakazu aresztowania. Ostatecznie Polak został deportowany do Anglii i po dwutygodniowym procesie, w styczniu 2008 skazany na podwójne dożywocie. Karę odsiaduje w Polsce, jednak mimo upływu czasu nie poddaje się i chce dowieść swojej niewinności. Jego determinacja zaowocowała złożeniem wniosku o ułaskawienie do Kancelarii Prezydenta RP. Dalsze dochodzenie do prawdy w związku ze śmiercią Brytyjki może okazać się jeszcze trudniejsze. Jak przypomina „Daily Mail”, w wyniku napaści i gwałtu kobieta spędziła kilka miesięcy w szpitalu walcząc o życie. Obok zaników pamięci i zaburzeń psychicznych skutkiem ubocznym ataku stała się konieczność poruszania na wózku inwalidzkim. Za okaleczenie Jane H. brytyjskie media okrzyknęły Tomczaka potworem i „koszmarem każdej kobiety”. Dla nich jego wina jest niepodważalna.
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
18-06-2010 17:59edyta
co sie dzieje z jakubem tomczakiem? dlaczego nic o nim juz nie piszecie? zagladam czesto na te strone i nic nie ma. interesuje mnie glownie to czy stara sie o uniewinnienie i czy zebrano dodatkowe dowody, polskagazeta w angli moze cos wie na ten temat, polskie media wiecej nie sa nim zaitneresowane
Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.