Zaloguj się
Czwartek, 9 września 2010r. Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza
marslough26
marslough26 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Kto tak oszpecił Polkę?

27-12-2009
Polish Express PDF

czytaj atykuł
w 255 e-wydaniu

Napad na Polkę w północnym Londynie. Nieznany sprawca zapukał do jej drzwi i oblał kobietę olejną farbą. Policja poszukuje zleceniodawcy ataku, 36-letniego Polaka.

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Mansfield: atak na Polaka >>

Boję się wychodzić z domu, a jeśli już muszę, to bez przerwy oglądam się za siebie - mówi pani Dorota, ofiara napadu. Po traumatycznym przeżyciu Polka straciła włosy, a skóra na jej twarzy jest pełna przebarwień od rozpuszczalników. - Nie ma dla kobiety nic gorszego niż ją oszpecić - wzdycha ofiara.

Atak znienacka
To było piątkowe popołudnie. Pani Dorota wróciła z pracy w klinice dentystycznej wcześniej niż zwykle. W jej mieszkaniu przy Sydney Road (północny Londyn, okolice Turnpike Lane) zadzwonił domofon. Kobieta była w łazience i wyszła z założenia, że jeśli przyszedł ktoś ze znajomych, to będzie próbował dodzwonić się na jej komórkę. - Ale usłyszałam przez okno rozmowy w języku polskim i postanowiłam wyjrzeć, kto się do mnie dobija - wspomina.
Przed budynkiem odezwał się męski głos i łamanym angielskim oznajmił, że przyniósł dla Polki przesyłkę. Gdy pani Dorota otworzyła mu drzwi, oblał jej twarz olejną farbą. Jak wspomina ofiara, przez dłuższą chwilę była w szoku i miała kłopoty z utrzymaniem równowagi. Z opresji wyciągała ją koleżanka, która przyjechała na miejsce zdarzenia. Kiedy kobieta zmywała rozpuszczalnikiem z siebie farbę, policja przez kilkadziesiąt minut szukała wolnego radiowozu, który mógłby podjąć interwencję. Oficer dyżurny powiedział jedynie, aby nie zmywała z siebie chemikaliów do czasu wizyty funkcjonariuszy, bo będą musieli zrobić zdjęcia.
- Miałam siedzieć tak przez 40 minut i czekać, aż farba zaschnie? - irytuje się pani Dorota. Wspomina, że wieczór zakończyła w salonie fryzjerskim - musiała obciąć swoje włosy bardzo krótko. Pani Dorota podejrzewa, że za napaścią stoi były mąż jej przyjaciółki Anety, który już wcześniej miał jej grozić oblaniem kwasem, jeśli ta nie przestanie pomagać swojej koleżance. Aneta odeszła od męża pół roku temu po 16 latach małżeństwa, od tamtej pory dla niej i jej znajomych zaczęło się piekło. - Kilka tygodni temu wszedł do mojej restauracji i pobił mnie przy wszystkich gościach - wspomina pani Aneta, która miała złamane dwa żebra. Zdarzenie zarejestrowały kamery przemysłowe - choć twarz sprawcy jest wyraźnie widoczna, policja do dziś poszukuje mężczyzny. Jak na razie bez skutku.

Walczy o przeprowadzkę
Poszukiwanym jest 36-letni Dariusz, który ma 168 centymetrów wzrostu i średniej budowy ciało. Policja nie wie, gdzie podejrzany obecnie przebywa i czym się zajmuje. Osoby, które znają Dariusza mówią, że zajmował się wynajmem pokoi i mieszkań w północnym Londynie. Pani Dorota od czasu napadu walczy w councilu o przeprowadzkę do nowego mieszkania. Podkreśla, że mieszka razem z 14-letnią córką, która z trudem zrozumiała, dlaczego ktoś próbował oszpecić jej matkę. - Zabroniłam dziecku otwierać komukolwiek drzwi. Nawet w nocy boję się spać i myślę o tym, że on może ponownie zaatakować w każdej chwili - wyznaje.

Tomasz Ziemba / Fot. GETTY IMAGES

Polacy Online - Portal Polaków w UK >>

Mansfield: atak na Polaka >>

 

© Fortis Media Limited 2004-2010

Użytkownicy strony polishexpress.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji tygodnika Polish Express. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@polishexpress.co.uk.

Tagi: atak, agresja, chemikalia

09-09-2010 08:49 POLISH EXPRESS
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja Polish Express nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

Z każdym dniem zwiększa się liczba Polaków, którzy żyją w skrajnej nędzy na angielskich ulicach. Thames Reach, czyli jedna z największych organizacji charytatywnych na Wyspach, która zajmuje się sprawami bezdomnych emigrantów alarmuje, że na ulicach miast Wielkiej Brytanii rośnie liczba ludzi pochodzących z Europy Wschodniej.
Brytyjska agencja turystyczna VisitBritain zamieściła w Internecie zbiór wskazówek i porad, które mają pomóc właścicielom hoteli, pubów i taksówek w uniknięciu kulturowego faux-pas.
Media w Wielkiej Brytanii, szczególnie te w wersji papierowej, nie przykładają dużej wagi do szczegółów, których przeinaczenie może doprowadzić do zbudowania w umysłach młodych ludzi spaczonego obrazu historii.
Dzieci to nasze największe skarby, którym chcemy dać wszystko to, co najlepsze. Często właśnie ta myśl skłania nas do emigracji. A jednak problem dzieci rodziców, którzy emigrują jest spychany na margines wszelkich dyskusji i rozmów.
Chociaż bycie mamą to najradośniejszy fakt w życiu, miewa niestety swoje złe strony. Urodzenie dziecka to niezwykłe wydarzenie dla mamy. Wszystko jest nowe, mama musi się wiele nauczyć. Macierzyństwo absorbuje całkowicie. Nie mamy czasu ani głowy na towarzyskie kontakty, spotkania z przyjaciółmi czy chociażby zwykłe pogaduchy z sąsiadką. Ani się obejrzymy, a pozostaniemy całkiem same.
Zakończyło się wielkie święto piwa w Londynie – CAMRA Great British Beer Festival 2010. Ten festiwal to jedno z większych wydarzeń tego typu w Wielkiej Brytanii. Co roku festiwal odwiedza ponad 60 tys. ludzi. Każdy może spróbować nawet 500 różnych gatunków piwa.
Strona:  
REKLAMA

3.12
3.95
4.81

nasze galerie

Komiks: Przygody Edzia

O nas     Regulaminy     Praca     Kontakt     Konkursy     Partnerzy     Polish newspaper England UK     Media o nas     Mapa strony     Kanały RSS